W środę po raz pierwszy na Żywiecczyźnie pojawiły się wspólne polsko-słowackie patrole pograniczników. Podobne można spotkać w gminach leżących na Słowacji, m.in. w Namestovie, Bystricy i Czadcy.
- Mieszane patrole mają zapobiegać i zwalczać przestępczość na terenach przygranicznych, pilnować porządku publicznego i likwidować nielegalną imigrację - tłumaczy ppłk Sławomir Walczak, komendant placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Żywcu.
Wczoraj kierowców dziwił widok słowackiego funkcjonariusza, który z polskimi pogranicznikami patrolował drogę do Korbielowa. - To niespotykany widok, ale integracja przygranicznych służb państw należących do Unii Europejskiej jest potrzebna - przyznał Rafał Muldnerz, kierowca z Krakowa.
Podobnie wypowiadali się inni kierowcy. - Jeszcze nigdy nie byłem kontrolowany przez taki patrol, ale są potrzebne - zapewniał Ludwik Cholewa z Harbutowic koło Skoczowa.
Zaskoczeni wczorajszą kontrolą byli także Czesi.
- Przejeżdżamy tylko przez Polskę nad Orawicę na Słowacji. Gdy zobaczyłam słowackiego policjanta, nie wiedziałem, o co chodzi - opowiadała Iva Lyskowa z Trzyńca.
- Głównie legitymujemy kierowców, sprawdzamy stan trzeźwości prowadzących i szukamy cudzoziemców spoza obszaru Unii Europejskiej, którzy nielegalnie przebywają na terenie UE - dodaje Walczak.
Pogranicznicy będą przynajmniej raz w tygodniu (w różne dni) prowadzić wspólne patrole. Nie ukrywają, że często będzie można ich spotkać w środy, bo jest to w Żywcu dzień targowy i mnóstwo Słowaków przyjeżdża na zakupy. Polsko-słowackie patrole będą się także pojawiały na drogach powiatu żywieckiego i trasach po słowackiej stronie.
Zanim w teren ruszyły wspólne patrole, około 20 funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej i tylu policjantów ze Słowacji, przeszło specjalne szkolenia. Uczyli się między innymi przepisów drogowych obowiązujących w Polsce oraz na Słowacji, postępowania z osobami zatrzymanymi, a także języków. Pogranicznicy radzą sobie jak mogą, by się dogadać i nie mają z tym większych problemów.
- Współpraca służb jest potrzebna, wspólnie możemy poprawić stan bezpieczeństwa w przygranicznych miejscowościach. Oprócz tego mamy pomagać obywatelom naszych państw w przypadku, gdyby się na przykład zgubili - podkreślał Jan Jusciak ze słowackiej straży granicznej w Namestovie.
Wspólna służba funkcjonariuszy polskich i słowackich jest możliwa od momentu wejścia w grudniu 2007 roku obu państw do strefy Schengen. W lipcu ubiegłego roku szefowie komend głównych polskiej policji, Straży Granicznej i przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Słowacji podpisali porozumienie o zacieśnieniu współpracy. To otworzyło drogę do integracji służb mundurowych.
Wspólna policja
Jest też pomysł, żeby stworzyć polsko-słowackie patrole policji.
- Na razie trwają rozmowy na ten temat - mówi Paweł Roczyna, rzecznik żywieckiej policji. Takie patrole działają w Cieszynie i Czeskim Cieszynie.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.