Dziennik Zachodni » Opinie » Chore zdroje

Chore zdroje

Data dodania: 2010-03-11 12:00:17 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-11 12:00:17

Dziennik Zachodni

Grażyna Kuźnik

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Sanatoria to u nas drażliwy temat. Przez lata uważało się, że wyjazd do sanatorium za bezcen, to święte prawo polskiego emeryta, rencisty i każdego, kogo łupie w krzyżu.

Najlepiej latem i żeby były wieczorki zapoznawcze, codziennie, aż do pożegnalnego. Na forach internetowych często wrze - wara od sanatoriów! Nie sprzedawać, dotować, wysyłać spracowany naród kraju, w którym jest przecież najwięcej w Europie emerytów, i to najmłodszych.

Argumenty są. Bo przecież ludzie pracowali za grosze, więc należą im się chociaż te sanatoria, gdzie wstyd nie być, gdy skończyło się 40 lat.
∨ Czytaj dalej
Turnusy przewidziano dla pensjonariuszy w słusznym wieku, ale było jak w szkole - pełno rówieśników wokół. I jak w szkole - tylko niezdary nie miały swojej pary. Kiedy weszliśmy do UE, okazało się nagle, że w innych krajach o sanatoriach nikt nie ma pojęcia. Nie ma ich w Skandynawii, Beneluksie, Wielkiej Brytanii. Jak to możliwe? Tam państwa nie bardzo wierzą w borowinową maczankę i kąpiele perełkowe. Kto chce się leczyć staroświecko, niech płaci za to sam. Pieniądze z budżetu idą na specjalistyczne, sprawdzone terapie. Tyle że emeryt z tamtych krajów może sobie pozwolić na płacenie z własnej kieszeni za wodne kaprysy, a polski nie.

Trzeba jednak sobie zdać sprawę z tego, że w polskich sanatoriach nie chodzi o konkretne leczenie, tyko o poprawę samopoczucia. Jeśli kąpiele i masaże przynoszą ulgę w reumatyzmie, to na krótko. Dla najbardziej chorych i tak ośrodki są niedostępne. Niepełnosprawni skarżą się, że w Goczałkowicach, gdzie leczy się schorzenia ortopedyczne, nie ma warunków na wózki. Z drugiej strony, miłe wspomnienia i godziwy wypoczynek za małe pieniądze dają siły na wiele miesięcy. I dlatego w Polsce sanatoria nadal egzystują, choć ich przyszłość nie zapowiada się różowo. Na pewno jednak przetrwają aż do ostatniego emeryta z PRL-u ze starym portfelem. Bo to najbiedniejsi powinni mieć prawo do taniego turnusu, a wszyscy, których stać na inny wypoczynek, powinni zapomnieć o masażach i kąpielach za publiczne pieniądze.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", poniedziałek 28.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy pójdziesz na pielgrzymkę mężczyzn do Piekar?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.