PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 05 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Adelajda, Agata, Izydor

Dziennik Zachodni » Opinie » Artykuł

Chore zdroje

Dziennik Zachodni Grażyna Kuźnik

2010-03-11 12:00:17, aktualizacja: 2010-03-11 12:00:17

Sanatoria to u nas drażliwy temat. Przez lata uważało się, że wyjazd do sanatorium za bezcen, to święte prawo polskiego emeryta, rencisty i każdego, kogo łupie w krzyżu.

Najlepiej latem i żeby były wieczorki zapoznawcze, codziennie, aż do pożegnalnego. Na forach internetowych często wrze - wara od sanatoriów! Nie sprzedawać, dotować, wysyłać spracowany naród kraju, w którym jest przecież najwięcej w Europie emerytów, i to najmłodszych.

Argumenty są. Bo przecież ludzie pracowali za grosze, więc należą im się chociaż te sanatoria, gdzie wstyd nie być, gdy skończyło się 40 lat.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Turnusy przewidziano dla pensjonariuszy w słusznym wieku, ale było jak w szkole - pełno rówieśników wokół. I jak w szkole - tylko niezdary nie miały swojej pary. Kiedy weszliśmy do UE, okazało się nagle, że w innych krajach o sanatoriach nikt nie ma pojęcia. Nie ma ich w Skandynawii, Beneluksie, Wielkiej Brytanii. Jak to możliwe? Tam państwa nie bardzo wierzą w borowinową maczankę i kąpiele perełkowe. Kto chce się leczyć staroświecko, niech płaci za to sam. Pieniądze z budżetu idą na specjalistyczne, sprawdzone terapie. Tyle że emeryt z tamtych krajów może sobie pozwolić na płacenie z własnej kieszeni za wodne kaprysy, a polski nie.

Trzeba jednak sobie zdać sprawę z tego, że w polskich sanatoriach nie chodzi o konkretne leczenie, tyko o poprawę samopoczucia. Jeśli kąpiele i masaże przynoszą ulgę w reumatyzmie, to na krótko. Dla najbardziej chorych i tak ośrodki są niedostępne. Niepełnosprawni skarżą się, że w Goczałkowicach, gdzie leczy się schorzenia ortopedyczne, nie ma warunków na wózki. Z drugiej strony, miłe wspomnienia i godziwy wypoczynek za małe pieniądze dają siły na wiele miesięcy. I dlatego w Polsce sanatoria nadal egzystują, choć ich przyszłość nie zapowiada się różowo. Na pewno jednak przetrwają aż do ostatniego emeryta z PRL-u ze starym portfelem. Bo to najbiedniejsi powinni mieć prawo do taniego turnusu, a wszyscy, których stać na inny wypoczynek, powinni zapomnieć o masażach i kąpielach za publiczne pieniądze.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Co, Twoim zdaniem, przyczyniło się do rozwiązania zagadki śmierci Magdy z Sosnowca