Grupie zależało również, by piekarzanie wypowiedzieli się na temat kształtu Szpitala Miejskiego (czyli tego, czy lecznica powinna funkcjonować jako placówka publiczna czy niepubliczna) oraz kwestii samoopodatkowania mieszkańców.
- Będą mogli w miarę swoich możliwości finansowych doinwestować rozbudowę lecznicy, przeznaczając na to miesięcznie na to 5, 10 lub 20 złotych. W zależności od zasobności portfela - wyjaśnia założenia Zbigniew Zdónek, inicjator zwołania referendum, były lekarz piekarskiego pogotowia.
W tym tygodniu upłynął termin składania podpisów pod wnioskiem o referendum. Udało się zebrać nie ponad 4700 wymaganych podpisów, a o 600 więcej. - Będziemy sprawdzali ich ważność tylko i wyłącznie pod względem odwołania prezydenta ze stanowiska - zaznacza Wojciech Litewka, dyrektor katowickiej delegatury biura wyborczego.
Inicjator referendum podkreśla, że priorytetem nie jest pozbawienie stanowiska prezydenta, a przyszłość szpitala, w sprawie którego klamka już zapadła. Radni zdecydowali, że zostanie przekształcony w spółkę gminną. Najpóźniej za miesiąc poznamy termin, referendum. Do odwołania prezydenta może więc dojść zaledwie cztery miesiące przed wyborami.