Dziennik Zachodni » Wiadomości » Skocznie w Wiśle do naprawy

Skocznie w Wiśle do naprawy

Data dodania: 2010-03-12 06:30:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-12 06:30:08

Dziennik Zachodni

Łukasz Klimaniec

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Skocznie w Wiśle do naprawy

Na skocznie w centrum Wisły trafia stary igelit z innych obiektów. Na zdjęciu Jan Szturc (© Fot. Łukasz Klimaniec)

W Wiśle trwa gorączkowe szukanie pieniędzy na remont skoczni. To reakcja na słowa Adama Małysza, które poszły w świat podczas olimpiady.

Mistrz przyznał, że chce mu się płakać, gdy patrzy na obiekty w Wiśle Centrum, na których dzieci uczą się skakać, a on sam bałby się na nich trenować.
Niemcy, gdy przyjeżdżają do nas, dziwią się, że przez te lata nic nie zrobiliśmy
Stan skoczni jest fatalny. Zeskok pochodzi z lat 60. ubiegłego wieku, a barierki przeżarte są rdzą. Z wysłużonego, śliskiego igelitu gdzieniegdzie wystają druty z zabezpieczających go siatek.
- Można jeszcze na nich szkolić, ale wtedy trener bierze na siebie wielkie ryzyko - przyznaje Jan Szturc, klubowy trener Wisły Ustronianki, której zawodnikiem jest Adam Małysz.

Remont jest możliwy. Sprawę ułatwia podpisanie umowy między klubem a parafią ewangelicką, do której należy teren, na którym stoją skocznie.
∨ Czytaj dalej


- Wcześniej umowa była na czas nieokreślony, teraz obowiązuje na 25 lat - wyjaśnia Janusz Tyszkowski, prezes Wisły Ustronianki. - Możemy więc inwestować, ale nas na to nie stać - mówi.
Z przedstawionego przez niego kosztorysu wynika, że remont skoczni to wydatek miliona złotych. Pierwszy etap, za 600 tys. zł, to naprawa zeskoku obiektów i prace ziemne. Za resztę trzeba byłoby naprawić najazdy. Tyszkowski zwraca też uwagę, że skocznie w centrum to także powierzchnia reklamowa. - Każdy, kto przyjeżdża do Wisy zwraca na nie uwagę. Logo sponsora mogłoby znaleźć się na igelicie, za który trzeba zapłacić 500 tysięcy złotych - mówi.

Trener Szturc przyznaje, że na skoczniach w Wiśle Centrum łatwiej trenować zimą, gdy z pomocą śniegu można wyprofilować zeskok. Latem jest już o wiele niebezpieczniej. A najbliższe małe skocznie pokryte fińskim igelitem, przeznaczone dla treningu małych dzieci, znajdują się w czeskim Nydku. Problem w tym, że wyjazdy do Czech są drogie i czasochłonne.
« 1 2

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Skocznie dla dzieci

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marian40 (gość), 14.03.10, 08:03:08

No to jak się skończy Adam Małysz, to się skończą skoki w Polsce.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.