PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 11 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Maria, Lucjan, Łazarz

Skocznie w Wiśle do naprawy

Skocznie w Wiśle do naprawy

Na skocznie w centrum Wisły trafia stary igelit z innych obiektów. Na zdjęciu Jan Szturc (© Fot. Łukasz Klimaniec)

Dziennik Zachodni Łukasz Klimaniec

2010-03-12 06:30:08, aktualizacja: 2010-03-12 06:30:08

W Wiśle trwa gorączkowe szukanie pieniędzy na remont skoczni. To reakcja na słowa Adama Małysza, które poszły w świat podczas olimpiady.

Mistrz przyznał, że chce mu się płakać, gdy patrzy na obiekty w Wiśle Centrum, na których dzieci uczą się skakać, a on sam bałby się na nich trenować.
Niemcy, gdy przyjeżdżają do nas, dziwią się, że przez te lata nic nie zrobiliśmy
Stan skoczni jest fatalny. Zeskok pochodzi z lat 60. ubiegłego wieku, a barierki przeżarte są rdzą. Z wysłużonego, śliskiego igelitu gdzieniegdzie wystają druty z zabezpieczających go siatek.
- Można jeszcze na nich szkolić, ale wtedy trener bierze na siebie wielkie ryzyko - przyznaje Jan Szturc, klubowy trener Wisły Ustronianki, której zawodnikiem jest Adam Małysz.

Remont jest możliwy. Sprawę ułatwia podpisanie umowy między klubem a parafią ewangelicką, do której należy teren, na którym stoją skocznie.
∨ Czytaj dalej
Reklama


- Wcześniej umowa była na czas nieokreślony, teraz obowiązuje na 25 lat - wyjaśnia Janusz Tyszkowski, prezes Wisły Ustronianki. - Możemy więc inwestować, ale nas na to nie stać - mówi.
Z przedstawionego przez niego kosztorysu wynika, że remont skoczni to wydatek miliona złotych. Pierwszy etap, za 600 tys. zł, to naprawa zeskoku obiektów i prace ziemne. Za resztę trzeba byłoby naprawić najazdy. Tyszkowski zwraca też uwagę, że skocznie w centrum to także powierzchnia reklamowa. - Każdy, kto przyjeżdża do Wisy zwraca na nie uwagę. Logo sponsora mogłoby znaleźć się na igelicie, za który trzeba zapłacić 500 tysięcy złotych - mówi.

Trener Szturc przyznaje, że na skoczniach w Wiśle Centrum łatwiej trenować zimą, gdy z pomocą śniegu można wyprofilować zeskok. Latem jest już o wiele niebezpieczniej. A najbliższe małe skocznie pokryte fińskim igelitem, przeznaczone dla treningu małych dzieci, znajdują się w czeskim Nydku. Problem w tym, że wyjazdy do Czech są drogie i czasochłonne.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Skocznie dla dzieci

Marian40 (gość) 14.03.10, 08:03:08

No to jak się skończy Adam Małysz, to się skończą skoki w Polsce.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 11.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Co, Twoim zdaniem, przyczyniło się do rozwiązania zagadki śmierci Magdy z Sosnowca