Punktualnie o 9 spotkały się na katowickim dworcu by wyruszyć na 13. już wspólne imieniny do Szczecina. Pożegnali je wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk oraz wiceprezydent Katowic Krystyna Siejna oraz prezes Polski Dziennika Zachodniego - Zenon Nowak. - Żądajcie dostępu Katowic do morza - żartował wojewoda.
Czerwone róże i koła ratunkowe dostały na drogę od redakcji Polski Dziennika Zachodniego. - Nasza gazeta zawsze służy pomocą a jak jej potrzebować będziecie to macie te koła - stwierdził prezes Zenon
Nowak.
Już w pociągu panie zaczęły śpiewać, od razu zrobiło się wesoło.
Krystyna Garbasowa z Rydułtów napisała piosenki, oraz zrobiła kalendarze. Inne - kwiatki z bibułki. Od razu przystroiły nimi cały pociąg. Garbasowa upiekła też specjalne ciastka z napisem Krystynka - dla wszystkich. - Te imieniny to dla nas zastrzyk energii na cały rok - przyznała najstarsza z uczestniczek, 84-letnia Krystyna Pieniążek z Katowic.
Po drodze dosiadały się koleżanki z Gliwic, Opola, Wrocławia i Leszna. wkrótce cały pociąg wypełnił się Krystynami. Wieczorem dojadą do Szczecina.
Imieniny Krystyny to impreza, wymyślona przez Krystynę Bochenek, obecnie wicemarszałek Senatu. Co roku spotkanie Krystyn odbywa się pod innym hasłem. W tym roku to:
Krystyna, morze. Dlatego do Szczecina panie jadą ubrane w marynarskie kapelusiki i kołnierze.