- Prokuratorowi nie udało się przesłuchać W. ani w czwartek, ani w piątek - mówi Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach. - Zawnioskowaliśmy do sądu o areszt tymczasowy na trzy miesiące.
W. pojawił się środę przed godz. 11 przed głównym wejściu do siedziby policji z siekierą i młotkiem w ręce. Wybił dziurę w drzwiach, potem rozbił kolejne drzwi i zaatakował siekierą recepcjonistę. Przy próbie zatrzymania rzucił się na policjanta. Kiedy padły strzały napastnik rzucił się do ucieczki, za nim pobiegli policjanci. Mężczyzna przebiegł przez ulicę, został zatrzymany na stacji paliw. Broczył krwią. Trafiło go pięć pocisków: cztery w nogi, jeden w ramię.
Rannego przewieziono do szpitala na Parkitce. Jego stan był stabilny. W. od jakiegoś czasu cierpiał na zaburzenia emocjonalne. Dlatego będzie konieczna obserwacja psychiatryczna.