Przypadająca w tym roku okrągła rocznica posłużyła muzealnikom z Mysłowic za pretekst do stworzenia filmu o historii powstawania sił obronnych i gospodarki morskiej II RP. W piątek w siedzibie placówki odbyła się uroczysta premiera obrazu.
- Przypominać międzywojnie to nasz obowiązek, bo to czas, w którym Polacy pokazali, że potrafią. To okres dzielnych oficerów, odpowiedzialnych polityków, zdolnych inżynierów, którzy stworzyli flotę, zbudowali od zera port, wykształcili kadrę i w końcu wypłynęli na morza i oceany.
Tym filmem chciałem oddać im swój hołd - mówił wczoraj podczas premiery dokumentu jego twórca Marek Blaut.
Produkcja Muzeum Miasta Mysłowice nie powstałaby, gdyby nie zbiór pocztówek marynistycznych (największy w Polsce) naszego redakcyjnego kolegi Adama Daszewskiego, które posłużyły za kanwę obrazu. - Są tu m.in. bardzo rzadkie i ciekawe kartki prezentujące pierwsze polskie okręty, naszą flotę handlową, czy też flotyllę pińską, która chroniła nas od strony Sowietów - wymienia Blaut.
Film "Statki i okręty II RP" to jednak nie tylko unikatowe pocztówki, ale i interesujące fakty oraz niedoceniane i zapomniane związki Śląska z morzem. - No bo kto dziś pamięta, że to w barterze za węgiel ze śląskich kopalń kupiono "Batorego" i "Piłsudskiego"? - pyta reżyser.
- Taki film to doskonała lekcja historii Pomorza. Zamierzamy go pokazywać uczniom naszych szkół, podobnie jak miało to miejsce przy okazji naszych poprzednich dokumentów - mówi dyrektor mysłowickiego muzeum Adam Plackowski.
Warto bowiem wspomnieć, że najnowsza produkcja jest już trzecią w dorobku muzealników. Pierwszymi były, zrealizowane w ubiegłym roku obrazy poświęcone 90. rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego i 70. rozpoczęcia II wojny światowej - "Mysłowice 1919" i "Mysłowice 1922-1945". W ślad tutejszej placówki poszły również inne muzea, które też... robią filmy. - Jednak z racji tego, że dysponują większymi możliwościami finansowymi, zlecają nakręcenie filmu, my robimy wszystko własnymi siłami - wyjaśnia dyrektor Plackowski.
Swoją produkcją może się pochwalić już m.in. Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Św. Anny.