Zebrali 100 tys. zł na ratowanie zabytku

Zebrali 100 tys. zł na ratowanie zabytku

Magdalena Nowacka

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Ruszył remont zabytkowego drewnianego kościółka. Zanim jednak na jego terenie pojawili się pracownicy budowlani, ponad 100 tysięcy złotych na odnowienie świątyni zebrali członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Zabytkowego Kościoła Świętego Wawrzyńca w Bobrownikach.
Na początek naprawiane są wieże. - To pierwszy etap prac. Wieże będą wzmocnione, wymienione niektóre elementy budowli, a później zostaną założone miedziane hełmy wież - mówi Wiktoria Jeleśniańska ze stowarzyszenia.

Organizacja zwróciła się do konserwatora zabytków o pozwolenie na prowadzenie dalszych prac. W kolejnym etapie remontowana będzie fasada kościółka i naprawiana jego więźba dachowa. Zaplanowane roboty powinny się zakończyć najpóźniej w połowie października tego roku.

Grupa fascynatów, członków stowarzyszenia, otoczyła opieką zabytkowy kościółek. Na początku członkowie wydali pamiątkową widokówkę i folder przedstawiający świątynię i jej wnętrze. Zadbali także o to, aby kościół znalazł się w rejestrze zabytków.

Kościół jest rzeczywiście unikatowy. Pochodzi z II połowy XVII wieku. Jest jedynym drewnianym zabytkiem sakralnym w Zagłębiu, a także jednym z nielicznych w Polsce drewnianych kościołów, który ma dwie jednakowe wieże, wzniesione symetrycznie względem osi świątyni.

O bezcennej wartości świątyni jest przekonany Radosław Nawara, będzinianin, zajmujący się konserwacją zabytków.
- To najcenniejszy i najstarszy drewniany zabytek powiatu będzińskiego. Dobrze, że jest remontowany. Jak najszybciej trzeba go zabezpieczyć przed wilgocią, ze względu na cenne polichromie, które znajdują się w środku - mówi Radosław Nawara.

Zbieranie pieniędzy na remont kościółka zajęło stowarzyszeniu dwa lata.
- Dwa lata, to może się wydawać niektórym długo, ale biorąc pod uwagę gąszcz procedur i wymaganych dokumentów, które musieliśmy przygotować, trzeba się cieszyć, że nam się udało. Zresztą, ja w to nigdy nie wątpiłam - wyjaśnia Wiktoria Jeleśniańska.

Pieniądze pochodziły z różnych źródeł. - Na ratowanie kościoła zdobyliśmy 60 tysięcy złotych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Starostwo Powiatowe w Będzinie dołożyło 15 tysięcy, a z budżetu gminy Bobrowniki udało się przeznaczyć na ten cel 20 tysięcy. Pozostałe 10 tysięcy złotych wyłożyli członkowie stowarzyszenia. Bardzo pomógł w tym przedsięwzięciu ksiądz proboszcz Stanisław Faber. Całym sercem zaangażował się w odnowienie kościoła. No i sami parafianie, którzy są bardzo przywiązani do tej świątyni - wylicza Wiktoria Jeleśniańska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo