Niebieskie budki zamiast szaletów

    Niebieskie budki zamiast szaletów

    Piotr Sobierajski

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dąbrowa Górnicza Ponad 120-tysięczne miasto nie ma ani jednego miejskiego szaletu z prawdziwego zdarzenia.
    Mieszkańcy i pasażerowie na przystankach komunikacji miejskiej w centrum w razie potrzeby są skazani na niebieskie budki, tzw. toi-toie.

    Te stoją w śródmieściu dwie, do tego nie zawsze czynne. Nieco lepiej jest w Sosnowcu, bo tutaj miasto postarało się o dwie miejskie, płatne toalety, ale gdyby ktoś chciał z kolei załatwić potrzebę "za darmo" to też może mieć z tym problem.

    - Kiedyś w samym śródmieściu działały szalety. Mało nowoczesne, ale przynajmniej w cywilizowany sposób można było z nich skorzystać. Dzisiaj to tragedia. Nie ma toalet na dworcu PKP, mogłyby być w przejściu podziemnym albo na zmodernizowanych niedawno przystankach, ale też oczywiście nie ma, a do toy-toyów po prostu strach czasami wchodzić - mówi Joanna Matusiak z Dąbrowy Górniczej. - Dlatego z konieczności trzeba liczyć na uprzejmość właścicieli prywatnych lokali w centrum albo pójść do Pałacu Kultury Zagłębia, ale tak nie powinno przecież być. W końcu mamy XXI wiek - dodaje.

    Miasto postawiło zdecydowanie na przenośne, niebieskie budki WC, zawierając z firmą TOI-TOI Systemy Sanitarne Sp. z o.o. długoterminową umowę do 2010 r. Miesięczny koszt wynajmu, serwisu i pełnej obsługi jednej kabiny sanitarnej wynosi 321 zł brutto, co przy 20 sztukach stanowi kwotę 6.420 zł brutto.

    - Nie mieliśmy sygnałów, związanych z brakiem dostępności do bezpłatnych toalet. Zawarta umowa nie przewiduje zwiększenia ich ilości. Obecna lokalizacja kabin obejmuje zarówno centrum miasta, dzielnicę Gołonóg, jak również miejsca wypoczynku i rekreacji, czyli park Hallera, park Zielona i Pogorię III - tłumaczy Iwona Dalach, zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w dąbrowskim magistracie.

    W Sosnowcu za skorzystanie z toalet na dworcu PKP oraz przy nowym dworcu autobusowym przy ul. Mościckiego trzeba zapłacić. - Wydatek 1,5 złotego to może i niedużo, ale przydałoby się w śródmieściu więcej normalnych bezpłatnych toalet - podkreśla Marek Janusz, sosnowiecki student.

    Na terenie całego miasta jest tymczasem 17 toi-toiów. Te najbliżej centrum stoją przy ul. Teatralnej (1) oraz w parku Sieleckim (2), czyli ponad kilometr od ścisłego centrum. Poza tym są także m.in. na Placu Papieskim, w parku Żeromskiego oraz przy ul. Ostrogórskiej.

    - Kabiny są dwa razy w tygodniu czyszczone i dezynfekowane - przekonuje Rafał Łysy z sosnowieckiego magistratu.

    Kraków tymczasem odchodzi od tradycyjnych toalet typu toi-toi na rzecz tych o podwyższonym standardzie, które choć przenośne, podłączane są od razu do miejskiej kanalizacji. Na razie jest ich 12, przybędzie 6. Takie nowe kabiny pojawią się już we wrześniu br. w rejonie krakowskich Plant.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama