GKS Bełchatów rozgromił Odrę Wodzisław 3:0

    GKS Bełchatów rozgromił Odrę Wodzisław 3:0

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nie udała się piłkarzom Odry przedświąteczna wyprawa do Bełchatowa. Wodzisławianie przegrali z PGE GKS tracąc aż trzy bramki.
    Zobacz, o czym się pisało przed meczem.
    To pierwsza porażka podopiecznych Marcina Brosza od kiedy przejął on w grudniu zespół. Wcześniej Odra miała na koncie dwa zwycięstwa i pięć remisów.

    - Każda seria kiedyś musi się skończyć, nie załamujemy się, musimy walczyć do końca - stwierdził po meczu Marcin Dymkowski. - Postaramy się zbudować nową serię od meczu z Ruchem. Widać było brak trzech naszych kluczowych zawodników.


    Obie drużyny rozpoczęły to spotkanie nerwowo. Nic dziwnego, bo gospodarze przegrali ostatnie dwa spotkania i atmosfera w klubie zrobiła się dość gęsta, a przecież w Bełchatowie wciąż myślą o miejscu gwarantującym udział w europejskich pucharach. Z kolei Odra mimo solidnych wzmocnień nadal zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Na dodatek goście przyjechali do Bełchatowa mocno osłabieni, bez trzech podstawowych zawodników Marcina Malinowskiego, Mauro Cantoro i Jacka Kowalczyka.

    Rozkołatane nerwy szybciej opanowali podopieczni Rafała Ulatowskiego. Niejako balsamem na to była bramka strzelona przez Dawida Nowaka. Po zdobyciu gola bełchatowianie wypracowali jeszcze dwie dobre okazje do podwyższenia wyniku i potem animusz nieco przygasł, gra się wyrównała. Piłkarze Odry powoli wracali do równowagi, zaczęli atakować bramkę Łukasza Sapeli. Najlepszą okazję na wyrównanie miał tuż przez przerwą Daniel Bueno. Po dalekim wyrzucie z autu "zakotłowało" się w polu karnym gospodarzy, strzał Brazylijczyka zdołał jednak zablokować w ostatniej chwili Sapela.

    Drugą połowę znowu lepiej rozpoczęli gospodarze i Arkadiusz Onyszko musiał po raz kolejny wykazać się swoimi umiejętnościami. Najpierw bramkarz Odry wygrał pojedynek sam na sam z Nowakiem, a chwilę później efektownie złapał piłkę po uderzeniu Janusza Gola. To było ostrzeżenie bełchatowian, które chyba zostało zlekceważona. Chwilę później ponownie obrońcy Odry dali się ograć i Onyszko musiał wyjmować piłką z siatki po uderzeniu Mateusza Cetnarskiego. Trzy minuty później bramkarz Odry skapitulował po raz trzeci.

    Gospodarze kończyli to spotkanie w "10" po tym jak Kamil Poźniak zobaczył czerwoną kartkę. Wywołała ona wiele kontrowersji, ale jak się okazało sędzia miał rację

    PGE GKS Bełchatów - Odra Wodzisław Bramki 1:0 Dawid Nowak (15), 2:0 Mateusz Cetnarski (71), 3:0 Dawid Nowak (75)
    Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0) Bramka 0:1 Remigiusz Jezierski (67)
    I liga KSZO Ostrowiec - Widzew Łódź 0:2 (0:2). Bramki 0:1 Krzysztof Ostrowski (16), 0:2 Piotr Kuklis (27)

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama