Ważne
    Oddaj państwu co jego

    Oddaj państwu co jego

    Barbara Kubica

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Użytkowniku komórki uważaj, żeby jej nie zgubić. Nie pozwól też, by ci ją skradziono. Gdy będziesz bowiem chciał zablokować u operatora numer telefonu, czeka cię niespodziewany wydatek!
    17 złotych opłaty skarbowej za wydanie zaświadczenia o kradzieży telefonu musiał zapłacić rybniczanin, który chciał zablokować numer skradzionego aparatu. - Poczułem się okradziony dwa razy. Czy to moja wina, że znalazłem się w takiej sytuacji? - narzeka Włodzimierz Feczko.

    To nie jest jednak kaprys policjantów, lecz wymóg zapisów ustawy o opłacie skarbowej. - Mamy mnóstwo skarg od obywateli na te przepisy, zajmowaliśmy się nimi już wiele razy.
    Sprawa wygląda tak, że niestety państwo musi swoje dostać i dlatego ściąga się pieniądze za niemal każdą czynność cywilno-prawną - tłumaczy Mirosław Sekuła, zastępca szefa sejmowej komisji Przyjazne Państwo, która zajmuje się wyszukiwaniem nieżyciowych, utrudniających obywatelom życie przepisów.

    O tym, że państwo musi zarabiać nawet w sytuacji, gdy jego obywatel zostanie okradziony, przekonał się właśnie Włodzimierz Feczko. - Ktoś włamał się do mojego mieszkania i ukradł sprzęt RTV, aparat fotograficzny i telefon komórkowy. To był nowy aparat. Miałem go od miesiąca. Nie chciałem ułatwiać zadania złodziejowi, więc postanowiłem zablokować numer. Gdy na policji usłyszałem, że za pisemne potwierdzenie kradzieży muszę zapłacić 17 złotych w kasie urzędu miasta lub w banku, to nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Nie będę płacił za to, że mnie złodziej okradł - mówi Feczko. - Przecież to jest zwykły haracz - dodaje.

    - Nie jest to wymysł policji, ale wymóg, który stawia przed nami polskie prawo. Każda osoba, która zgłasza na policji kradzież telefonu, musi udokumentować fakt, że jest właścicielem danego telefonu - wyjaśnia Piotr Budzyń z zespołu prasowego śląskiej policji.

    Zgodnie z Prawem Telekomunikacyjnym, obowiązującym od 1 stycznia 2005, operatorzy sieci komórkowych są zobowiązani uniemożliwić używanie w swoich sieciach skradzionych aparatów telefonicznych. Ma temu służyć właśnie blokada numeru IMEI, czyli fabrycznego numeru przypisanego do każdego aparatu telefonicznego. Najwięksi krajowi operatorzy sieci komórkowych blokują aparaty telefoniczne bez najmniejszych problemów. Wszyscy wymagają jednak zaświadczenia od policji.
    - Taki obowiązek nakłada na nas prawo. Blokadę numeru IMEI można zgłosić tylko po przedstawieniu potwierdzenia o kradzieży z policji - tłumaczy Maria Piskier, rzeczniczka sieci Orange.

    Posłowie z sejmowej komisji Przyjazne Państwo mówią, że ustawą o opłacie skarbowej zajmowali się już kilka razy. - W tym przypadku, oprócz przepisu szwankuje codzienna praktyka. Pracownicy operatorów, którzy żądają podobnych zaświadczeń, przypominają bardziej nadgorliwych urzędników niż ludzi, którzy mają służyć klientom swoich firm - mówi poseł Mirosław Sekuła. Po naszej interwencji poseł obiecał zająć się kwestią opłat za policyjne zaświadczenia o kradzieży komórek.

    Operatorzy mają swoje argumenty. - Taki przepis pozwala uniknąć sytuacji, kiedy klienci mający wysokie rachunki, szukają sposobu na ich niezapłacenie - tłumaczy Maria Piskier.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama