Dlaczego tupolew osiągnął zbyt niski pułap? 10 pytań o...

    Dlaczego tupolew osiągnął zbyt niski pułap? 10 pytań o katastrofę

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Czarne skrzynki z tupolewa są w dobrym stanie technicznym, trwa ich odczytywanie, a raport z wynikami śledztwa może być znany w ciągu najbliższych dni. Jak powiedział nam płk Zbigniew Rzepa, który w Moskwie uczestniczy w odczytywaniu zapisów z rejestratorów lotu, wczoraj spisywano treść rozmów prowadzonych na pokładzie prezydenckiego samolotu.
    Dzięki ich analizie dowiemy się, czy ktoś kazał lądować pilotom, czy też sami podjęli taką decyzję. Czarne skrzynki, mające w rzeczywistości pomarańczowy kolor, mają cztery kanały i każdy z nich zawiera inne dane.

    - Osoby odczytujące zawartość rejestratorów mają założone słuchawki na uszy i spisują wypowiedziane słowa. To żmud_na, wręcz benedyktyńska praca, a część dialogów nie jest wyraźna - mówi prokurator Rzepa.
    Prokuratorskie śledztwo nadal trwa, a śledczy mają do wyjaśnienia szereg wątpliwości. Odnaleziona w poniedziałek trzecia czarna skrzynka zostanie odczytana w Polsce. Spróbujemy dziś odpowiedzieć na 10 najważniejszych kontrowersji, które pojawiły się w związku z katastrofą.


    1. Czy wylot z Okęcia, ze względu na złe warunki atmosferyczne w Smoleńsku, powinien zostać odwołany?
    Pułkownik Piotr Łukaszewicz, były szef oddziału szkolenia lotniczego dowództwa sił powietrznych, zwraca uwagę, że już przed wylotem z Okęcia piloci musieli wiedzieć o panujących tam nie najlepszych warunkach. Dlatego jego zdaniem wylot należało odwołać bądź też skierować samolot na lotnisko zapasowe. Tej opinii przeczy płk Tomasz Pietrzak, były dowódca 36. Pułku Lotnictwa Transportowego, z którego pochodzili piloci tupolewa. Zauważa, że samolot Jak-40 z polskimi dziennikarzami na pokładzie wylądował w Smoleńsku kilkadziesiąt minut przed katastrofą. Pogoda była na tyle dobra, że ta maszyna usiadła na pasie startowym bez kłopotu. Wygląda więc na to, że decyzja o starcie tupolewa nie była błędna. Złą decyzją, jak wszystko wskazuje, była próba wylądowania. Warunki z każdą chwilą były coraz gorsze, mgła gęstniała, a pół godziny przed katastrofą Rosjanie nie pozwolili wylądować iłowi-96, dużemu samolotowi pasażerskiemu.

    2. Dlaczego lot do Smoleńska został opóźniony? Czy miało to wpływ na katastrofę?
    Na razie nieznane są przyczyny małego opóźnienia wylotu prezydenckiego tupolewa. Nie miało ono bezpośredniego wpływu na katastrofę, ale zwiększyło presję czasu ciążącą na pilotach. Gdy samolot był jeszcze w powietrzu, na polską delegację na miejscu uroczystości czekały Rodziny Katyńskie oraz inni goście.

    3. Czy były przygotowane warianty rezerwowe, czyli lądowanie na lotniskach zapasowych?
    Wszystko wskazuje na to, że nie było planu B. Delegacja nie była przygotowana na ewentualną konieczność udania się na inne lotnisko. Wylot z Warszawy odbył się stosunkowo późno. Biorąc pod uwagę wczesną godzinę, o której miały rozpocząć się uroczystości, lądowanie w Mińsku bądź w Moskwie spowodowałoby olbrzymie opóźnienia, a być może konieczność odwołania całej uroczystości z udziałem prezydenta Kaczyńskiego.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (23)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie ma zadnych dowodow

      kochamjaktusk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 50

      na to, ze wersja podana przez kontrolerow lotu jest prawdziwa.
      Nic do tej pory tego nie potwierdzilo, co jest zrozumiale, gdyz samolot prezydencki MIAL tam ladowac, gdyz to co sie stalo zostalo...rozwiń całość

      na to, ze wersja podana przez kontrolerow lotu jest prawdziwa.
      Nic do tej pory tego nie potwierdzilo, co jest zrozumiale, gdyz samolot prezydencki MIAL tam ladowac, gdyz to co sie stalo zostalo dokladnie zaplanowane.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlaczego tupolew osiągnął tak niski pułap ......

      Andrzej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 52 / 54

      Muszę w całości podzielić "argumentację" z poprzedniego wpisu, bo medialny jazgot wokół tej tragedii skutecznie zaciemnia sprawę, zwłaszcza że opublikowany w internecie amatorski film...rozwiń całość

      Muszę w całości podzielić "argumentację" z poprzedniego wpisu, bo medialny jazgot wokół tej tragedii skutecznie zaciemnia sprawę, zwłaszcza że opublikowany w internecie amatorski film przedstawia zdumiewające sceny ?
      Napisalem 15 kwietnia, że wokól tej sprawy "śmierdzi" i to podtrzymuję, a tu tymczasem na tym filmie wyraźnie słychać cztery strzały i jakieś rosyjskie komendy ? Co ci ludzie tam robią przed przybyciem służb ratowniczych, dlaczego rosjanie rekwirowali wszelkie możliwe filmy, fotografie, a nawet karty pamięci telefonów komórkowych, wykonane przez pierwszych świadków, a byli to głównie przedstawiciele polskich mas mediów przybyłych do Smoleńska przed feralnym tupolewem ?
      Dlaczego niemal na całą dobę czarne skrzynki znajdowały się tylko w ich posiadaniu i skąd taka nadaktywność strony rosyjskiej w próbach "wyjaśniania" przyczyn katastrofy, przy równocześnie
      pasywnej, żeby nie użyć słowa biernej postawie polskiej strony ?
      Tupolew ten według ostatnich doniesień zachowywał się tak, jak
      gdyby miał otwarte na maksa klapy podskrzydłowe /hamulce aerodynamiczne/
      i nie było poźniej możliwości korekty ich ustawienia, a takowe klapy otwiera się w momencie podchodzenia do lądowania, których celem jest min. wytracenie prędkości przelotowej ?
      To jest skrajnie niepojęte ?
      To powinna zbadać niezależna komisja międzynarodowa.
      Pozdrawiam. Andrzej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zamach Stanu !

      Gawronski-rafzen (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 49

      To był ZAMACH STANU !!!
      Samolot na przeszło 1 kilometr przed lotniskiem znajdował na wysokości UWAGA ! 2,5 metra (dwa i pół metra) wysokości i nie znajdował się w osi pasa startowego. Te...rozwiń całość

      To był ZAMACH STANU !!!
      Samolot na przeszło 1 kilometr przed lotniskiem znajdował na wysokości UWAGA ! 2,5 metra (dwa i pół metra) wysokości i nie znajdował się w osi pasa startowego. Te elementy jednoznacznie świadczą o tym, że aparatura samolotu wskazywała błędne dane. Jest jeszcze jedna wersja z dobrze poinformowanych źródeł, że pilot chciał przejść do historii i celowo popełnił samobójstwo latając na wysokości 2,5 metra nad ziemią i nie w osi pasa startowego na przeszło kilometr przed lotniskiem.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      teoria spiskowa czyli rusofobia

      kosta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 46 / 48

      mam teorie że to iwan z borysem wypuścili z worków tą mgłe co była nad lotniskiem następnie ostrzelali samolot oraz podpalili lub jak kto woli ugasili wrak samolotu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlaczego Tupolew osiągnął zbyt niski pułap....?

      andrzej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 47 / 49

      Poziom ignorancji i matactw sięgnął tym razem szczytów "korony Himalajów", bo tyle można powiedzieć o merytorycznej jakości medialnych przekazów na temat okoliczności i przyczyn sobotniej...rozwiń całość

      Poziom ignorancji i matactw sięgnął tym razem szczytów "korony Himalajów", bo tyle można powiedzieć o merytorycznej jakości medialnych przekazów na temat okoliczności i przyczyn sobotniej tragedii pod Smoleńskiem, które w rozpaczliwy wręcz sposób usiłują odwrócić uwagę
      opinii publicznej o okrutnej prawdy o rzeczywistych powodach tej katastrofy, gdzie zginęła elita naszego państwa.
      Tymczasem nie da się jednak jej oddzielić od gorszącego serialu zmagań kancelarii prezydenta z tuskolandem o pamiętne "krzesła", no i oczywiście o przydział transportu lotniczego, który jest niezbędny do wykonywania obowiązków głowy państwa, co spotykało się z permanentną obstrukcją ze strony rządu - tych rzeczy nie da się niestety rozdzielić, zwłaszcza że postępująca palikotyzacja życia publicznego zaczęła już najwyraźniej
      sięgać poziomu rynsztoka, a dotychczasowy medialny przekaz na temat przyczyn tej tragedii wydaje się być tak grubymi nićmi szyty, jak conajmniej okrętowe liny cumownicze.
      Użyłem tu bardzo mocnego określenia, ale doskonale wiem co piszę, bo posiadam wystarczające wykształcenie techniczne, a ponadto byłem mechanikiem lotniczym o specjalności pokładowe urządzenia radiotechniczne i dane mi było "odprawiać", odpowiadać za stan technicznych /wg specjalności/, liczonej w tysiącach ilości startów i lądowań samolotów odrzutowych, które były technicznym rówieśnikiem feralnego tupolewa.
      Również w kategoriach absurdu można więc uznać informacje o odradzaniu przez wieżę kontrolną lądowania tupolewa w Smoleńsku, bo takich procedur na całym cywilizowanym świecie po prostu nie ma. Wszytstkie lotniska mają bowiem przecież własne służby "meteo" i między innymi dane z tych służb są podstawą do określania przez lotnisko - wieży kontrolnej na podstawie precyzyjnie określonych przepisów międzynarodowych czy warunki pogodowe zezwalają na ruch lotniczy, lądowanie samolotów, albo je zakazuje, a trzeciej możliwości nie ma, bo lotnisko to nie jest przecież taczkodrom
      i nie ma tu miejsca na pogaduchy.
      Wyjątek od tej zasady stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia zgłaszanych przez pilotów w formie "mayday mayday mayday", lub awaryjnych w formie "pan - pan", gdzie zamknięte lotnisko musi przyjąć tego rodzaju lądowanie.
      Dodam jeszcze, że już w Dęblińskiej szkole orląt były i pewnie są nadal ćwiczone lądowania samolotów bez widoczności wzrokowej pasa startowego i to jeszcze w czasach, kiedy szkolono tam pilotów na licencyjnych samolotach sowieckich klasy Mig 15 i Mig 17 /Lim 2 i Lim 5/ wyposażonych w podwójną kabinę pilotów /SB Lim 2 i SB Lim 5/.
      Tymczasem warto dodać, że lotnisko w Smoleńsku było doskonale znane pilotom samolotów rządowej floty, bo latali tam wcześniej wielokrotnie przez conajmniej kilkanaście lat i mogli tam latać niemal "po meblach", bo tak okeślana jest w żargonie pilotów znajomość terenu, a byli to przecież najlepsi z najlepszych i według Pana Bronisława Komorowskiego mogli przecież latać nawet na "drzwiach od stodoły", a to oznacza, że tzw. "opinie" o braku znajomości języka rosyjskiego przez pilotów nie są warte nawet funta kłaków.
      A zatem między bardzo, a to bardzo tanie bajki należy włożyć sugestie, które pojawiły się niemal natyczmiast po tragedii, na temat winy pilotów tego tragicznego lotu, bo piloci na podstawie informacji, które dostarczają im pokładowe systemy naprowadzania mają doskonałe rozeznanie na temat parametrów lotu.
      Równocześnie każde lotnisko wyposażone jest w elektroniczny system naprowadzania samolotów na oś pasa startowego, a jest nim przynajmniej klasyczna radiolatarnia, żeby nie pominąć już lotniskowego radaru oraz innych uzupełniających systemów naprowadzania.
      Podobnie ten feralny tupolew musiał mieć nawet w wersji sprzed modernizacji zainstalowana takie urządzenia, jak. żyroskopowy sztuczny horyzont, żyroskopowy przechyłomierz, żyrokompas, radiokompas /conajmniej klasy ARK 10/, czy pracujące na mikrofalowej częstotliwości radiodalmierz i radiowysokościomierz, a to oznacza, że w zupełności były one wystarczające, aby naprowadzić tego tupolewa kursem, który precyzyjnie pokrywał się z osią pasa startowego, bo zgranie sprawnego działania lotniskowej radiolatarni oraz pokładowego radiokompasu zapewniało takową gwarancję, a to wszystko skojarzone ze sprawnie działającymi żyroskopowymi sztucznym horyzontem oraz przechyłomierzem i sprawnym usterzeniem, pozwalało na prowadzenie samolotu do lądowania niemal z idealnie poziomym ułożeniem skrzydeł i gdyby nawet temu wszystkiemu przeszkadzała mgła, to w najgorszym wypadku skończyć by się to mogło twardym lądowaniem do utraty podwozia włącznie, ale w zdecydowanie w osi pasa startowego.
      Tymczasem jednak świadkowie widzieli lądującego tegoż właśnie tragicznego tupolewa, który był przechylony na prawe skrzydło o prawie 45 stopni kątowych, a na dodatek na kursie odległym od osi pasa startowego o około 150 metrów, co zresztą widać na dostępnych nawet w internecie zdjęciach satelitarnych.
      Proszę o wybaczenie, ale to mi "śmierdzi", a "fetor" czuć na odległość, która może być liczona nawet w skali kosmicznej ???
      A zatem panowie "eksperci", którzy tak ochoczo usiłują zamazywać prawdę powiem, tak: "Bruner, takie numery, to nie z nami", bo ten tragiczny lot musiał być, albo błędnie naprowadzany na lotnisko przez jego fałszywie funkcjonującą radiolatarnię, albo miał uszkodzony radiokompas, albo miał uszkodzone usterzenie, które bardzo łatwo można spreparować w momencie wypuszczania klap lub podwozia, albo którekolwiek z wymienionych potencjalnych uszkodzeń systemów pokładowych skojarzone ze sobą w dowolnej konfiguracji ?
      Jak natomiast było naprawdę, to na to pytanie powinna odpowiedzieć specjalna komisja oraz organa ścigania, bo ja tylko postawiłem wysoce prawdopodobną i wiarygodną hipotezę tym bardziej, że według opinii zachodnich specjalistów te właśnie samoloty są trudno sterowalne na
      niskich wysokościach i znajdują się na "czarnej" liście zachodnich
      portów lotniczych, jako samoloty, którym odmawia się tam obsługi ?
      W Polsce natomiast kazano czymś takim latać najważniejszym osobom
      w kraju, jak w bananowych republikach ?
      To nie jest normalnie, żeby nie użyć bardziej krwistego i
      soczystego określenia.......
      Pozdrawiam. Andrzej
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żadnych nacisków nie było

      abi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 39

      Cytat:
      Naciski nie wchodzą w grę, Przydent w ciągu 4,5 roku tylko raz wszedł w konflikt z załogą samolotu , a i wtedy nie został wysłuchany - pilot podjął i wyegzekwował własną decyzję, szczęsliwie...rozwiń całość

      Cytat:
      Naciski nie wchodzą w grę, Przydent w ciągu 4,5 roku tylko raz wszedł w konflikt z załogą samolotu , a i wtedy nie został wysłuchany - pilot podjął i wyegzekwował własną decyzję, szczęsliwie pracuje po dziś dzien i nawet został nagrodzony. Wszyscy się wtedy przekonali że piloci nie słuchają najważniejszych nawet pasazerów.


      Dziwne, bo piloci latający z prezydentem twierdzą co innego.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pietrzak idiota?

      CzarnyZajaczek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 35

      Ludzie, co ma do rzeczy lądowanie Jak-40?? przecież to 3x mniejszy samolot, zabiera na pokład 20 osób a nie 130 (w oryginalnej wersji Tupolew ma 130 miejsc), poza tym ma zupełnie inny profil...rozwiń całość

      Ludzie, co ma do rzeczy lądowanie Jak-40?? przecież to 3x mniejszy samolot, zabiera na pokład 20 osób a nie 130 (w oryginalnej wersji Tupolew ma 130 miejsc), poza tym ma zupełnie inny profil skrzydeł - to jest płatowiec z silnikami odrzutowymi, ma 2x mniejszą prędkość maksymalną i duże możliwości szybowania po wyłączeniu silników... do lądowania wystarczy pas o dłg 500 metrów a nie 2,5 km... na 2,5 km pasie w Smoleńsku to Jakiem można było sobie dosłownie podskakiwać w czasie lądowaniazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A GDZIE PODSTAWOWE PYTANIE: CZY WIEŻA PODAŁA PRAWIDŁOWE PARAMETRY PILOTOWI

      sprawdzam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 49

      A GDZIE PODSTAWOWE PYTANIE: CZY WIEŻA PODAŁA PRAWIDŁOWE PARAMETRY PILOTOWI I CZY W ZWIĄZKU Z TYM BYŁ ON DOBRZE NAPROWADZONY? CZY NIKT Z EKSPERTÓW NIE JEST W STANIE ZADAĆ TAK PODSTAWOWEGO PYTANIA?...rozwiń całość

      A GDZIE PODSTAWOWE PYTANIE: CZY WIEŻA PODAŁA PRAWIDŁOWE PARAMETRY PILOTOWI I CZY W ZWIĄZKU Z TYM BYŁ ON DOBRZE NAPROWADZONY? CZY NIKT Z EKSPERTÓW NIE JEST W STANIE ZADAĆ TAK PODSTAWOWEGO PYTANIA? NIKT NAWET NIE PODEJMUJE PRÓBY ZBADANIA OKOLICZNOŚCI , W KTÓRYCH TO OBSŁUGA NAZIEMNA LOTNISKA POPEŁNIŁABY BŁĄD. i ŻADEN DZIENNIKARZ NIE DOCIEKA TEJ KWESTII? JUŻ W PIERWSZYCH GODZINACH OGŁOSZONO BŁĄD PILOTA. COŚ ZATEM ŚMIERDZI W TEJ SPRAWIE JEŚLI BADA SIĘ Z GÓRY USTALONE TEZY.
      MY POLACY (PRAWDZIWI NIE MALOWANI!) MAMY PRAWO ZADAĆ I TAKIE PYTANIE I ZAMIAST POKLEPYWAĆ SIĘ PO PLECACH Z KACAPAMI WYDOBYĆ OD NICH PRAWDĘ. NA TĘ KATYŃSKĄ CZEKALIŚMY 70 LAT !!! GŁOWY DO GÓRY I NIE BAĆ SIĘ PYTAĆ!!! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a może były

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 30

      Czy kapitan samolotu nie był przypadkiem drugim pilotem wtedy w Gruzji? I miał wtedy za swoje. Doniesienie do prokuratora, interpelacja w sejmie Gosiewskiego, uwagi obraźliwe. Drugi raz przez to...rozwiń całość

      Czy kapitan samolotu nie był przypadkiem drugim pilotem wtedy w Gruzji? I miał wtedy za swoje. Doniesienie do prokuratora, interpelacja w sejmie Gosiewskiego, uwagi obraźliwe. Drugi raz przez to nie chciał już przechodzić.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      http://menda.salon24.pl/169404,kondukt-zalobny

      o_O (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 21

      .

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama