Przez 3 do 5 sekund załoga wiedziała, że dojdzie do...

    Przez 3 do 5 sekund załoga wiedziała, że dojdzie do katastrofy

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Trzy do pięciu sekund - tak długo mogła trwać chwila, przez którą załoga prezydenckiego samolotu wiedziała już, że dojdzie do katastrofy - powiedział Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski, który jest w Smoleńsku.
    Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" płk Zbigniew Rzepa, prokurator wojskowy, który bierze udział w badaniu przyczyn katastrofy, z zapisów czarnych skrzynek wynika, że piloci przed samą katastrofą rozumieli, że się rozbiją. Przyznał, że końcówka zapisu na taśmie "była dramatyczna", ale nie chciał powiedzieć, czy pasażerowie wiedzieli, że maszyna uderzy o ziemię.

    Nawiązując do tego Parulski - pytany jak długo mogła trwać chwila, w której rozumiano już, że katastrofa samolotu nastąpi - ocenił, że mogło to być od trzech do pięciu sekund. - Zakładając, że prędkość lądującego samolotu wynosi 150-180 metrów na sekundę - dodał. Treści zapisu rozmów z czarnej skrzynki NPW nie ujawnił.

    Rzepa pytany, czy fragmenty rozmów z kabiny to rozmowy między pilotami, czy też między nimi a którymś z pasażerów, odparł, że są to "na pewno rozmowy samych pilotów". Zaś to, czy oni rozmawiali jeszcze z osobą trzecią, będzie jasne "na 100 proc.", kiedy uda się zsynchronizować zapisy rozmów z czasem lotu. Rzepa wykluczył wersję, by prezydencki samolot podchodził do lądowania w Smoleńsku kilka razy. - Podejście było tylko jedno i od razu złe - podkreślił. Anonimowy ekspert, z którym rozmawiał w Smoleńsku dziennikarz "GW", zapewnił, że zapisy czarnych skrzynek zawierają informację pozwalającą wyjaśnić przyczynę katastrofy. Nie ujawnił, jaka to informacja.

    Piloci prezydenckiego samolotu, który w sobotę rozbił się pod Smoleńskiem wiedzieli, że się rozbiją - potwierdził prokurator generalny Andrzej Seremet. Zapis z "czarnych skrzynek" zostanie ujawniony; upublicznione nie zostaną tylko "treści intymne" - zaznaczył.

    "Na podstawie danych, które są obecnie w dyspozycji prokuratorów możemy przyjąć, że załoga miała świadomość zbliżającej się nieuchronnie katastrofy, wywołanej chociaż tym, że nastąpił wstrząs samolotu związany z uderzeniem skrzydła samolotu o drzewa, co jest ustaleniem niepodlegającym dyskusji" - powiedział w czwartek Seremet w TOK FM.

    Zaznaczył jednak, że jeszcze dokładnie nie wyliczono czy nastąpiło to w ciągu trzech czy pięciu sekund. "To może nastąpić wyłącznie po badaniach technicznych związanych z odtworzeniem tych danych zapisanych w rejestratorach, czyli tzw. czarnych skrzynkach" - powiedział. "To wyliczenie nastąpi w miarę postępu śledztwa" - zaznaczył.

    O wyliczeniach tych powiedział w środę Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski, który jest w Smoleńsku. "Trzy do pięciu sekund - tak długo mogła trwać chwila, przez którą załoga prezydenckiego samolotu wiedziała już, że dojdzie do katastrofy" - mówił Parulski. "Zakładając, że prędkość lądującego samolotu wynosi 150-180 metrów na sekundę" - zaznaczył. Treści zapisu rozmów z "czarnej skrzynki" NPW nie ujawnił.

    Seremet powiedział też, że treść "czarnych skrzynek" zostanie podana do publicznej wiadomości, jednak z wyłączeniem treści, których "ze względów intymnych nie powinno się ujawniać". Trzecia skrzynka leci do Polski i tu zostanie odczytana.


    PAP

    Czytaj także

      Komentarze (18)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Może to pomyłka ,albo mamy takich mądrych prokuratorów

      Novy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 23


      Może ktoś sobie przeliczy z jaką prędkością w km/h lądują samoloty ?

      do tego Parulski - pytany jak długo mogła trwać chwila, w której rozumiano już, że katastrofa samolotu nastąpi - ocenił,...rozwiń całość


      Może ktoś sobie przeliczy z jaką prędkością w km/h lądują samoloty ?

      do tego Parulski - pytany jak długo mogła trwać chwila, w której rozumiano już, że katastrofa samolotu nastąpi - ocenił, że mogło to być od trzech do pięciu sekund. - Zakładając, że prędkość lądującego samolotu wynosi 150-180 metrów na sekundę - dodał. Treści zapisu rozmów z czarnej skrzynki NPW nie ujawnił. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ruyyiiyw

      Pharmf857 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 25

      Very nice site!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      itptywer

      Pharmc287 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 28

      Hello! eeeeffe interesting eeeeffe site!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wwetyrpy

      Pharmd293 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 33

      Very nice site!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ptwwipyy

      Pharmd610 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 12

      Hello! egaaadg interesting egaaadg site!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Symulacja katastrofy jest na:

      lemmen (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 14

      http://www.youtube.com/watch?v=WMrniwSqWkc

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niedouczony dziennikarz

      DyrektorTadek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

      Panie dziennikarzu: wystarczy prędkość w m/s pomnizyć przez 3.6 i będzie w km/h. Więc 150 m/s x 3.6 = 540 km/h - to nie jest prędkość przy podchodzeniu do lądowania. Niech pan sprawdzi w instrukcji...rozwiń całość

      Panie dziennikarzu: wystarczy prędkość w m/s pomnizyć przez 3.6 i będzie w km/h. Więc 150 m/s x 3.6 = 540 km/h - to nie jest prędkość przy podchodzeniu do lądowania. Niech pan sprawdzi w instrukcji Tupolewa, jaka jest prędkość przy lądowaniu. Nie sądzę, żeby była większa niż 300 km/h, bo dobieg samolotu byłby bardzo duży i nie zmieściłby się na większości pasów startowych.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To mogło być 540 km/godz.

      marek z białegostoku (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 17

      Jeżeli załoga sprawdzała warunki a nie lądowała. Kluczowa jest wysokość i z czego ona wynikała.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      arogancja medialna

      zak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 13

      Powierzchowna wiedza i dobre samopoczucie to cechy większości nowych dziennikarzy.
      Za "komuny" studia dziennikarskie były po magisterium jakiegoś kierunku, teraz studentka 1roku politologii z...rozwiń całość

      Powierzchowna wiedza i dobre samopoczucie to cechy większości nowych dziennikarzy.
      Za "komuny" studia dziennikarskie były po magisterium jakiegoś kierunku, teraz studentka 1roku politologii z dziennikarstwem jest już dziennikarzem GWyb. Przeliczyć m/s na km/godz to niewyobrażalnie trudne, i "zbyteczne"...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piloci wiedzieli

      Jot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 10

      Andowc, o co Ci właściwie chodzi? Uważasz,że to byli kamikadze, ci piloci? To jakiś nonsens. Może więcej precyzji w wyrażaniu swoich myśli.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo