Zabrze, Ruda Śląska: Płacą tombakiem za dobre serce

    Zabrze, Ruda Śląska: Płacą tombakiem za dobre serce

    Joanna Heler

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Przy zjazdach na autostradę w okolicy Knurowa oraz w Rudzie Śląskiej, a także na DK nr 88 między Zabrzem a Bytomiem na naiwnych czekają oszuści wykorzystujący nową metodę działania. Stojąc na poboczu na światłach awaryjnych zatrzymują innych kierowców prosząc o pomoc. Tłumaczą, że brakło im benzyny, a pieniędzy nie mają. Są gotowi zapłacić złotą biżuterią. Tyle, że okazuje się ona tombakiem.
    Na ich prośby nabrali się nasi Czytelnicy. Kilku z nich zadzwoniło do naszej redakcji. Na policję się jednak nie zgłosili.

    - Wstyd, że dałem się tak podejść. I że okazałem się tak pazerny. Zmyliła mnie dobra marka auta na zachodnich numerach (oszuści jeżdżą m.in. mercedesem na niemieckich numerach - przyp. red.) i elegancki ubiór kierowcy. Mężczyzna tłumaczył, że jest obcokrajowcem i że brakło mu pieniędzy.
    Z palca ściągnął złoty sygnet. Gdy powiedziałem, że mam tylko 15 złotych, stwierdził, że to wystarczy. Jubiler mnie wyśmiał, że to tombak. Gdyby sygnet był ze szlachetnego kruszcu, mógłby kosztować nawet 600 złotych - opowiada pan Jacek z Gliwic. Marek Wypych, rzecznik zabrzańskiej policji, podkreśla, że pomysłowość oszustów nie zna granic, ale że z taką metodą do tej pory się nie spotkał. - Do tej pory oszuści żerowali głównie na dobrych sercach i naiwności ludzi starszych. Podawali się za kolegów dalszej rodziny wymagającej natychmiastowej pożyczki, pracowników instytucji, oferowali różne towary, a przy tej okazji penetrowali mieszkanie - przypomina. Kom. Krzysztof Piechaczek z rudzkiej policji przyznaje, że funkcjonariusze mieli jedno zgłoszenie o przydrożnych oszustach. Gdy jednak policjanci dojechali na wskazane miejsce, auta już nie było.

    Dr Bożena Makselon z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego mówi, że pomagamy, bo leży to w naszej słowiańskiej naturze. - W tym przypadku oszuści podchodzą nas psychologicznie, bo są dobrze ubrani i mają eleganckie auta. Tymczasem nasze wyobrażenia o naciągaczach są zgoła odmienne. Kierujemy się szlachetnymi pobudkami, choć zostajemy wykorzystani jak dzieci - podkreśla dr Makselon.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oj, naiwni...

      Małopolanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

      Jak naród ślonski oboczy auto na niemieckich blachach, to BACZNOŚĆ!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama