Ponad 220 uczniów z kilku zabrzańskich szkół wzięło udział w 18. Wiosennych Zawodach w Biegu na Orientację. Impreza odbyła się dziś w Parku Powstańców Śląskich w Zabrzu. Zawody są połączeniem sportu, rekreacji i zajęć z geografii w praktyce.
Ponad 220 uczniów z kilku zabrzańskich szkół wzięło udział w 18. Wiosennych Zawodach w Biegu na Orientację. Impreza odbyła się dziś w Parku Powstańców Śląskich w Zabrzu. Zorganizowało ja tradycyjnie Ognisko Pracy Pozaszkolnej nr 3.
Jak podkreślają organizatorzy, zawody są połączeniem sportu, rekreacji i zajęć z geografii w praktyce. Uczestnicy muszą bowiem w jak najkrótszym czasie pokonać wyznaczoną trasę posługując się przy tym specjalną mapką.
Maksymalnie trasa może im zająć 90 minut. Wyruszają indywidualnie co kilka minut i sami muszą sobie poradzić w lesie.
- Na tym polega bieg na orientację. Jeśli dzieci się zgubią, to mapka i orientacja w terenie ma im pomóc błyskawicznie się odnaleźć - tłumaczy Joanna Czech z OPP nr 3.
Wiosenne zawody do najłatwiejszych nie należą. Mimo to każdego roku chętnych do udziału w nich przybywa.
- Dla uczniów to duża frajda. Muszą co prawda znać mapę, orientować się w terenie, w lesie, dopasować mapę do wytyczonych, wydeptanych ścieżek i odnaleźć jak najkrótszą drogę do mety, nie pomijając wszystkich wytyczonych przez nas punktów na trasie biegu, ale traktują to przede wszystkim jako świetną zabawę - opowiada Teresa Put, dyrektorka OPP nr 3.
Dziś zawodnicy wystartowali w jedenastu kategoriach wiekowych. Najmłodsi mieli 10 lat, a najstarsi to studenci, którzy z sentymentu przyszli pobiegać w lesie, bo dawniej przez lata brali udział w tych nietypowych zawodach.
Kasia Bury i Angelika Siedlecka ze Szkoły Podstawowej nr 7 mówią, że bieg na orientację to przede wszystkim dobra zabawa i satysfakcja, kiedy przekroczy się metę
- To tez okazja, aby spędzić czas na świeżym powietrzu, aktywnie, a nie przed komputerem w domu - dodaje Asia Kaleta.