Poczta po europejsku

    Poczta po europejsku

    Agnieszka Klich

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jeszcze tylko miesiąc został administracjom na wymianę tradycyjnych skrytek pocztowych na nowe, tak zwane euroskrzynki. Termin upływa 24 sierpnia.
    Do tej pory korespondencję do skrzynki wkładali tylko listonosze Poczty Polskiej. Kluczyk do takiej skrytki ma i listonosz, i lokator. Nową może otworzyć tylko właściciel - tylko on ma klucze. Euroskrzynki muszą wisieć w budynkach wielorodzinnych. - Taki obowiązek został narzucony przez ustawodawstwo europejskie w 2003 roku - mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej. Obowiązkiem wymiany zostały obciążone administracje.

    Unijne przepisy dokładnie precyzują, jaką wielkość ma mieć euroskrzynka. I tak wielkość skrzynki powinna umożliwić wrzucenie koperty formatu C4, czyli takiej, która ma 229 mm szerokości i 324 mm długości. Otwór na korespondencję musi mieć nie mniej niż 230 mm i nie więcej niż 280 mm szerokości. Skrzynka nie może wisieć niżej niż 700 mm od podłogi do dolnej krawędzi i nie wyżej niż 1600 mm licząc do górnej krawędzi. Jedna może mieć 4, 5 lub 6 otworów na korespondencję.

    Takie skrytki mają i plusy, i minusy. - Minus to większa liczba niechcianych przesyłek reklamowych. W Poczcie Polskiej można sobie zastrzec, że nie chcemy reklam. W przypadku euroskrzynek już nie - mówi Baranowski.

    Nowe skrytki mają zdemonopolizować rynek. Lokatorzy będą mogli wybrać operatora, który ma im dostarczać pocztę. - To dobra informacja dla konsumentów. Mamy wybór, a to rodzi rywalizację, atrakcyjniejsze ceny i lepszą jakość usługi - mówi Aneta Styrnik z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    - Brak dostępu do skrzynek pocztowych to obecnie największe utrudnienie w doręczaniu korespondencji przez naszą firmę. Dotychczasowe skrzynki są własnością Poczty Polskiej, co sprawia, że wyłącznie ona może z nich korzystać. Taka sytuacja sprzyja działaniom monopolistycznym i ogranicza prawo obywateli do korzystania z usług innych operatorów pocztowych. Dotychczas byliśmy zobowiązanie do dostarczania listów bezpośrednio do adresatów. Wymiana starych skrzynek to jedno z pierwszych działań na drodze do liberalizacji rynku pocztowego - mówi Rafał Brzoska, prezes zarządu firmy InPost, prywatnego operatora pocztowego.

    Lokatorzy na nowe skrzynki nie narzekają. - Są estetyczne i tylko właściciel ma do nich dostęp. Te stare były już bardzo zniszczone. A to, że w skrzynce czasami będę znajdowała ulotki w ogóle mi nie przeszkadza. Nam korespondencję wciąż dostarcza Poczta Polska. Mamy do niej po prostu zaufanie - mówi Anna Ochman, lokatorka SM "Nasz Dom" w Bytomiu. Jej spółdzielnia euroskrzynki zamontowała już rok temu.

    - Zrobiliśmy przetarg i wybraliśmy najkorzystniejszą ofertę. Razem z montażem za skrzyneczkę zapłaciliśmy 53 zł. Firma zamontowała nam w klatkach jeszcze specjalne koszyki na ulotki - mówi prezes Andrzej Opuchlik. Spółdzielnia powiesiła 5200 skrzynek, bo tylu ma lokatorów i to oni płacą za skrytki, 1,67 zł co miesiąc. SM "Gwarek" z Tarnowskich Gór też już ma euroskrzynki. - Dla niektórych spółdzielni to może być duże obciążenie finansowe. Nie byłoby nas stać na to, by zamontować wszystkie jednocześnie, więc robiliśmy to przez dwa lata. Za jedną zapłaciliśmy 36 zł. Montowaliśmy je nasi pracownicy - mówi Bożena Domańska-Skorupa, prezes "Gwarka". Lokatorzy przez trzy lata będą spłacali skrzynki w czynszu. Spółdzielnia zamontowała ponad 6 tys. skrytek.

    19 tys. mieszkań na 17 osiedlach ma Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Tu montaż skrzynek jeszcze trwa. - Robimy to od kilku lat. Powinniśmy się wyrobić - mówi Lech Skop, kierownik Działu Remontów Bieżących i Ochrony Przeciwpożarowej . Spółdzielnia musi zamontować kilkadziesiąt tys. skrytek. - Moim zdaniem nowe są lepsze i sprawdzają się. Stare były często zniszczone, pootwierane. W takiej sytuacji trudno mówić o zachowaniu tajemnicy korespondencji - ocenia Skop.

    Póki co w całym kraju Poczta Polska ma nadal 800 tys. starych skrytek. Euroskrzynek jest 240 tys. W województwach śląskim i opolskim natomiast starych skrzynek jest ponad 130 tys., nowych 56 tys. Co, jeśli administratorzy nie zmieszczą się w czasie? - Prawo pocztowe nie precyzuje, co za to grozi - podsumowuje Baranowski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama