Pogrzeb zamordowanego taksówkarza ze Skoczowa

    Pogrzeb zamordowanego taksówkarza ze Skoczowa

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Taksówkarze ze Skoczowa, Cieszyna i Ustronia sygnałami klaksonów żegnali w poniedziałek swojego tragicznie zmarłego kolegę, Bronisława Ś., w chwili, gdy trumna z jego ciałem spoczęła w ziemi.
    - Jego nagła i niespodziewana śmierć przepełniła bólem rodzinę, a my w Skoczowie i całej okolicy wraz z nią przeżywaliśmy ten dramat - mówił podczas mszy pogrzebowej ks. Alojzy Zuber, proboszcz parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła.

    Taksówkarza, zamordowanego przez dwóch młodych ludzi, żegnali skoczowianie, przedstawiciele władz miasta, jego znajomi, ale także ci, którzy nawet go nie znali.

    Kondukt żałobny, eskortowany przez policyjne radiowozy, przeszedł z kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła na tzw. Stary Cmentarz w Skoczowie.

    - Czasem śmierć bywa niespodziewana, nagła. Przeżywamy ją, gdy nagle ginie górnik w kopalni. Ale ta śmierć jest szczególnie tragiczna, bo nosi piętno kainowskiej zbrodni. To zabójstwo człowieka - zwracał uwagę w kazaniu ks. Zuber.

    O 74-letnim Bronisławie Ś., najstarszym czynnym taksówkarzu w Skoczowie, głośno było w całej Polsce. W nocy z 16 na 17 stycznia tego roku zaginął. Pojechał swoim srebrnym mercedesem klasy E na postój taksówek przy dworcu PKS w Skoczowie, skąd wyruszył w swój ostatni kurs.

    Nie zadzwonił do żony, jak miał w zwyczaju, gdy musiał nocą przewieźć pasażerów.
    Świadkowie widzieli, jak do jego samochodu wsiadło dwóch młodych mężczyzn z kapturami na głowach. Jeden z nich miał plecak, który rzucił na tylne siedzenie. Ostatni raz taksówkarze widzieli swojego kolegę, jak ul. Bielską dojeżdża do skrzyżowania z ul. Katowicką. Bronisława Ś. szukali rodzina i policja w całym kraju. Niestety, poszukiwania zakończyły się odnalezieniem w okolicy Nowogrodźca (woj. dolnośląskie) jego zwłok.

    Policja szybko wytypowała podejrzanych. Jednego ze sprawców, 18-latka z powiatu cieszyńskiego, funkcjonariusze zatrzymali końcem lutego. Przyznał się do współudziału w zabójstwie. Jego wspólnik został ujęty w Holandii, w ostatnich dniach marca trafił do Polski. Został przesłuchany i przyznał się do winy.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Takim to...

      xy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

      ...wyrznać jaja.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama