Śródmieście Dąbrowy Górniczej musi żyć

    Śródmieście Dąbrowy Górniczej musi żyć

    Piotr Sobierajski, Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zamiast lokali gastronomicznych, handlowych, czy punktów usługowych przy głównych ulicach: 3 Maja, Sobieskiego, Okrzei dominują dziś banki i agencje finansowe. Jest ich w sumie ponad czterdzieści. Śródmieście wymiera, mieszkańcy omijają je z daleka, a handlowcy ledwo wiążą koniec z końcem.
    Miasto, wspólnie z lokalnymi przedsiębiorcami i placówkami kultury postanowiło ratować sytuację. Przygotowało cykl projektów, które mają ożywić centrum i przyciągnąć turystów.

    Są wśród nich zainaugurowane wczoraj "Święto ul. 3 Maja", pomoc w bezpłatnej zmianie wystroju sklepowych witryn, czy Hurtownia Manufaktury - szlak edukacyjny z tablicami reklamowymi dawnych firm i zakładów usługowych. Czy to wystarczy, by zamiast pobliskie Centrum Handlowe Pogoria, mieszkańcy tłumnie odwiedzali śródmiejskie sklepy i nieliczne kawiarnie?

    Dąbrowianie mają mieszane odczucia, ale jak podkreślają, coś robić trzeba, bo jest rzeczywiście źle.
    - Przed laty można było tutaj nie tylko zrobić zakupy, ale także zabrać dzieci na lody, na zapiekankę, odpocząć. Dziś mamy banki i zakłady bukmacherskie. I po co to komu? Zamiera życie kulturalne, a wieczorami centrum świeci pustkami - podkreśla Władysław Banasik, mieszkaniec śródmieścia. - Instytucje finansowe wynajmują lokale od osób prywatnych, nie mamy na to wpływu, ale ich przewaga nad usługami i handlem jest spora. Dlatego zamierzamy zmienić wizerunek tej części miasta - tłumaczy Marcin Bazylak z Urzędu Miejskiego.

    Wspólne spotkania i warsztaty z lokalnymi przedsiębiorcami oraz właścicielami budynków w śródmieściu trwały od grudnia ubiegłego roku. Postawiono m.in. na święto ul. 3 Maja. Wczoraj gospodarzem imprezy było Muzeum Miejskie Sztygarka. Powstał m.in. wojskowy punkt werbunkowy do Legionów, zbierano pamiątki związane ze śródmieściem, był także muzyczny koncert przy fontannie. - Gospodarzami kolejnych sobót będą placówki kultury i oświaty. Będą to soboty - kulinarna, czytelnicza, artystyczna, historyczna. Atrakcji nie zabraknie. Chcemy w ten sposób zachęcić lokalnych przedsiębiorców, by włączali się w przygotowanie tych wydarzeń, a także wykorzystali organizowane imprezy do promocji własnej oferty - mówi Aneta Nowak z magistratu.

    Wczoraj odbyła się także inauguracja szlaku edukacyjno-turystycznego "Hurtownia Manufaktury", którego pomysłodawcą jest Fundacja Brama Cukermana z Będzina. Na kamienicach m.in. przy ul. 3 Maja, Sobieskiego, Sienkiewicza, Kościuszki pojawiły się tabliczki z nazwami przedwojennych firm i zakładów, stylizowane na lata międzywojenne. Na razie wisi ich dwadzieścia. Mapę informującą, gdzie są tabliczki, można już pobrać ze strony www.hurtowniamanufaktury.pl

    - To trzecie miasto zagłębiowskie, gdzie wprowadziliśmy nasz projekt. W 2008 roku powiesiliśmy je w Będzinie, a w ubiegłym w Sosnowcu. Historia miejsc, w których żyjemy może być żywa, szczególnie jeśli jest dobra i komunikuje o charakterze miasta - mówi Karolina Jakoweńko, prezeska Fundacji.

    Twórcy projektu dotarli do starych spisów inwentaryzacyjnych, map, ogłoszeń. Wiele kamienic jednak wyburzono, zwłaszcza w latach 70. Dlatego kilka ciekawych tablic trafiło do Muzeum Miejskiego Sztygarka.

    - Specyfika tego miasta jest zupełnie inna od Sosnowca i Będzina. Tam wśród właścicieli zakładów i sklepów przeważali mieszkańcy żydowscy. Tu było ich zdecydowanie mniej. Znaleźliśmy natomiast Czeszkę, Stanisławę Hlaska, która prowadziła redakcję dzienników biurowych - mówi Karolina Jakoweńko.

    Wędrując szlakiem dąbrowskim można zauważyć, że między I a II wojną światową było tu dużo gabinetów lekarskich, weterynaryjnych, kilka drukarni i dwa kina. Na ulicy Sobieskiego mieścił się "Skład broni, maszyn do szycia, rowerów, płyt i patefonów - Schabowski".

    Wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Pracy Twórczej i Zespołu Szkół Plastycznych pomogą natomiast za darmo zaaranżować handlowcom wystrój sklepowych witryn. Ci poniosą tylko koszty zakupu materiałów. Jest już kilku chętnych. Wśród nich Maria Walczak, która przy ul. 3 Maja prowadzi sklep z koszulami. - Jeśli tylko ma to pomóc w ożywieniu centrum i handlu, to warto spróbować. Banki też są potrzebne, ale nie w takiej ilości. Dziś możemy liczyć na stałych klientów, którzy wiedzą, że zostaną profesjonalnie obsłużeni. Wiele jest jeszcze do zrobienia. Brakuje m.in. miejsc parkingowych - podkreśla pani Maria.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ŚRÓDMIEŚCIE

      Zenek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Faktycznie ulica 3 Maja to istne " bankowisko ". Dobrze, że ktoś pomyślał o zmianie wizerunku.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama