Ważne
    Pies dwa dni topił się w rzece. Właściciel się odnalazł

    Pies dwa dni topił się w rzece. Właściciel się odnalazł

    MO

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dzisiaj policja przesłuchała właściciela psa, którego wędkarze znaleźli w Małej Panwi, rzece w powiecie tarnogórskim.
    Sprawę nagłośnił 6 maja nasz serwis dziennikzachodni.pl Przypomnijmy: przez ponad dwa dni pies walczył o życie w lodowatej wodzie Małej Panwi. Zauważyli go wędkarze, a wyciągnęli strażacy. Zwierzakiem zaopiekowała się 3 maja fundacja Świat zwierzętom. Pies nie mógł wydostać się z wody, bo smycz zaplątała się między gałęzie. Prawdopodobnie do smyczy był przywiązany kamień.

    Uratowany zwierzak był w fatalnym stanie. Ma chorobę skóry, dlatego wokół oczu prawie nie ma sierści. Ostra kolczatka poraniła mu grzbiet. Fundacja za naszym pośrednictwem ogłosiła, że osoba, która pomoże wyjaśnić losy psa, dostanie 1000 zł nagrody. Ludzie odpowiedzieli na apel fundacji i wskazali właściciela psa.


    Podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył, że pies uciekł w trakcie spaceru po lesie. Mężczyzna w tym czasie zajmował się małą sarną, którą znalazł w krzakach. Leśniczy potwierdza, że w takiej sprawie ktoś do niego dzwonił 1 maja.

    Te wyjaśnienia nie przekonują Grzegorza Ekierta z fundacji Świat zwierzętom. - Głupoty - mówi krótko.

    - Skoro zgubił się podczas spaceru, czemu nie wrócił do domu? Miałby do pokonania niecały kilometr. Po drugie, czemu pies jest tak zaniedbany? Czemu miał zaostrzoną kolczatkę.

    Pies walcząc o życie pływał przez ponad dwa dni. Dlatego wciąż jest tak zmęczony, że jeszcze nie stanął na tylnych nogach.

    - Był już u weterynarza, ma najlepsze antybiotyki. Być może trzeba będzie pojechać z nim do kliniki weterynaryjnej do Brna na specjalistyczne badania. Zrobimy to. Zbieramy już na takie leczenie pieniądze - mówi Ekiert.

    Nowi opiekunowie nadali już psu imię - Hektor. Ich zdaniem zwierzak jest tak dzielny, jak antyczny bohater. Zapowiada, że w poniedziałek zgłosi sprawę do prokuratury.

    Fundacja zbiera pieniądze na leczenie psa. Numer konta znajdziecie TUTAJ

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jw

      cirano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 23

      Broni sie jak może przed nazwaniym go bandziorym, ale nim jes. Dotego takim bez serca

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Jadzi

      do Jadzi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 18

      Jadzia skończ fanzolić, chyba nie wiesz co piszesz? A kolczatka? Jadzia bój się Boga

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żal mi psa ale trzeba tez dać szansę wytłumaczenia właścicielowi

      jadwiga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 18

      a jeżel pies się naprawdę zgubił?.
      Przeciez wystarczy zapytac sąsiadów, znajomych...
      Pies mógł wpaść do wody i zaczepić smyczą o konary ...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama