Dziennik Zachodni » Wiadomości » Himalaiści z Jastrzębia wyruszają w góry Alaski

Himalaiści z Jastrzębia wyruszają w góry Alaski

Data dodania: 2010-05-15 09:00:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-15 09:00:07

Dziennik Zachodni

Barbara Musiałek

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Himalaiści z Jastrzębia wyruszają w góry Alaski

Marian Hudek, Piotr Lilla i Andrzej Mandrysz wkrótce zaatakują szczyt McKinley (© Fot. Agnieszka Materna)

W niedzielę członkowie Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego wyruszają w góry Alaski. Czterech śmiałków zamierza poskromić McKinley - liczący 6194 m n.p.m, najwyższy szczyt Ameryki Północnej.

Jeśli ekspedycja zakończy się sukcesem, Marian Hudek z Jastrzębia Zdroju będzie 9. człowiekiem w Polsce, któremu udało się zdobyć Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty każdego z kontynentów.

- Wyprawa na McKinley będzie najtrudniejszą z dotychczasowych, bo panują tam niezwykle srogie warunki. Temperatura sięga minus 40 stopni Celsjusza, a wiatry osiągają prędkość ponad 160 kilometrów na godzinę - mówi Marian Hudek.
∨ Czytaj dalej
- Nasza wyprawa potrwa miesiąc, łącznie z przelotami. Mamy nadzieję, że trafimy na dogodne "okienka pogodowe". Wybraliśmy zresztą najlepszą porę, kiedy atak może się powieść - dodaje Piotr Lilla, kierownik wyprawy, który jest na półmetku drogi do zdobycia Korony Ziemi.

On, Marian Hudek, Wojciech Sarna i Andrzej Mandrysz wchodząc na McKinley będą zdani tylko na siebie. Na miejscu nie będą korzystać z niczyjej pomocy. Kontakt ze światem zewnętrznym będą utrzymywać za pośrednictwem telefonu satelitarnego.

Himalaiści z Jastrzębia mają się czego obawiać, bo już raz członkom klubu nie udało się poskromić tej góry. - Było to 14 lat temu. Na skutek załamania pogody uczestnicy wyprawy wycofali się, będąc 100 metrów od celu - przypomina Marian Hudek. Ale tak naprawdę chodzi o coś innego.

Dwa lata temu w górach Pamir w Tadżykistanie wydarzyła się tragedia, o której jastrzębianie nigdy nie zapomną. Zginął tam jeden z nich. - W czasie ataku na Pik Korzeniewskiej nasz kolega, Krzysiek Apanasiewicz, odłączył się od swego partnera. Prawdopodobnie się poślizgnął i zaginął. Do tej pory nie znaleziono jego ciała - mówią ściszając głos. Jednak zapewniają, że wyciągnęli wnioski.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.