Kampania, czyli jak oni wyglądają

    Kampania, czyli jak oni wyglądają

    Sławomir Cichy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Najbardziej efektownym kandydatem na prezydenta z SLD byłby Ryszard Kalisz. Ten "najcudowniejszy król słoni morskich" wygląda doskonale, wręcz perfekcyjnie - mówi o polityku lewicy Tomasz Jacyków
    Według różnych ocen 2-3 procent głosujących Polaków wybiera prezydenta tylko na podstawie jego wyglądu. To oznacza, że w skrajnym przypadku to właśnie esteci mogą zdecydować o tym, kto wprowadzi się na najbliższe lata do pałacu na Krakowskim Przedmieściu - mówi prof. Jacek Wódz, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

    Jak więc powinien wyglądać modelowy prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej? Zdaniem większości Polaków - dokładnie tak, jak Andrzej Olechowski.
    Bo już Bronisław Komorowski jest zbyt "tatuśkowaty" i by podobać się większej liczbie Polaków, powinien zgolić wąsa. Natomiast wizerunku Waldemara Pawlaka, z jego wiecznie woskową twarzą jakby żywcem wyjętą z muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud, nie jest w stanie ożywić nawet najpiękniej szamerowany mundur strażaka. Podobnie jałowe wydają się zabiegi Andrzeja Leppera, choć wśród kandydatów na prezydenta to prawdziwy mistrz autokreacji. Tyle, że dziś liderowi Samoobrony nie pomogłoby już nawet spanie na straganach wśród przekupek. Nie pomogłaby mu też tajna broń w postaci młodej pięknej żony - gdyby taką dysponował. Wśród kandydatów tylko jeden ma ten atut. To Grzegorz Napieralski, którego małżonka nazywana jest już "Carlą Bruni z SLD". Jednak dziś niewiele wskazuje, by Napieralski miał szansę zostać "polskim Sarkozym".

    A co z Jarosławem Kaczyńskim? W jego przypadku estetyka jest sprawą drugorzędną. Chroniczny brak cech, które przypisujemy zwykle dystyngowanym mężom stanu, zdaje się - paradoksalnie - działać na korzyść tego kandydata. Nikt nie oczekuje od szefa PiS, że będzie błyszczał na salonach i imponował manierami. Przeciwnie: jego nieporadność i szorstkość jest tym, co najwidoczniej podoba się coraz większej liczbie wyborców.

    To, że Kaczyńskiemu ze śmiechem (zwłaszcza ostatnio) nie do twarzy, też stanowi okoliczność sprzyjającą. Jest on bowiem jednym z siedmiu na dziesięciu kandydatów, którzy z racji mankamentów w uzębieniu nie powinni się szeroko uśmiechać.

    Liczba Polaków, którzy w głosowaniu mogą się kierować względami estetycznymi, zewnętrznymi, może jednak 20 czerwca wzrosnąć ponad wspomniane 2-3 procent, bo choć kampania prezydencka w pełni, nie widać, by kandydaci walczyli na programy, organizowali debaty i głośne medialnie spotkania. Unikanie publicznych wystąpień staje się niemal cnotą, a wygłaszanie sądów i opinii może bardziej zaszkodzić, niż pomóc w wyborczym sukcesie.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panowanie zbrodniarzy i kapusiów nie może być panowaniem piękna

      wilos1 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      A Janusz Korwin-Mikke to co? Tak bardzo się boicie wymienić to nazwisko?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama