Podpalacz grasuje na osiedlu w Częstochowie

    Podpalacz grasuje na osiedlu w Częstochowie

    Beata Marciniak

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy bloku przy ul. Fieldorfa-Nila 2a w Częstochowie powołali społeczny komitet obrony przed podpalaczem, który podłożył ogień pod jedno z mieszkań na drugim piętrze, potem podpalił wycieraczki w sąsiedniej klatce.
    Przerażeni lokatorzy nie śpią po nocach, nadsłuchują czy znów ktoś obcy nie kręci się po ich piętrze. Boją się, że spotka ich los czteroosobowej rodziny, która zginęła sześć lat temu, gdy podpalacz podłożył ogień pod drzwi mieszkania przy ul. Kosmicznej. Postanowili się zabezpieczyć, zamierzają zamontować domofony.

    Ogień pojawił się w ich bloku w niedzielę rano. - Poszliśmy na godz. 7.00 do kościoła, po kilkunastu minutach przybiegła do nas sąsiadka i powiedziała, że pali się - opowiada Urszula Oracz.
    - W mieszkaniu została moja 85-letnia mama. Myślała, że czajnik zostawiłam na kuchence, bo było ciemno od dymu, złapała za klamkę od drzwi wejściowych i poparzyła się. Mama uciekła w koszuli na balkon i tam czekała na pomoc. Potem zabrali ją strażacy. Mama dostała zawału i zatruła się tlenkiem węgla, jest w szpitalu.

    Ogień strawił stojące pod mieszkaniem Oraczowej płytki, panele, kleje. Kobieta szykowała się do remontu.

    - Wzięłam 12 tys. zł kredytu na ten remont - żali się emerytka. - Strażacy mówili, że na wycieraczce była łatwopalna ciecz. Nie mam żadnych wrogów, żyję z mężem ze skromnej emerytury.

    Do szpitala trafiło także dwóch innych lokatorów. - Rano żona zaczęła krzyczeć, że się pali na klatce. Były zamknięte drzwi, otworzyłem je i okna, bo wszyscy by się zaczadzili - mówi poszkodowany Jan Gwoździk. - Od niedzieli czuwam w nocy.

    Ogień także pojawił się także w bloku obok i przy Pużaka 2c . Sprawę bada policja. Tworzy portret już pamięciowy podpalacza.

    - W sumie podpalono jedenaście wycieraczek w trzech budynkach - mówi podinsp. Joanna Lazar, rzecznik prasowy KMP. - Poszukujemy mężczyzny ubranego na granatowo w dżinsach, który o godz. 6.40 kręcił się w okolicach bloku 2a i 2c. Prosimy świadków o pomoc. W dwóch klatkach były domofony więc ktoś musiał się z nim minąć lub otworzyć mu drzwi.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama