Sytuacja powodziowa na Podbeskidziu jest coraz bardziej dramatyczna, szczególnie w powiecie bielskim. W wielu rejonach trwają ewakuacje. Największą akcję - w Czechowicach-Dziedzicach - prowadzą strażacy wspomagani przez wojsko.
Rzecznik bielskiej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa powiedziała, że do ewakuacji wykorzystywany jest między innymi jeden z torów kolejowych, który znajduje się na nasypie. Tędy ewakuowani są ludzie i żywy inwentarz z zalewanych gospodarstw. - Drugim torem mogą przejeżdżać pociągi, ale mamy każdorazowo sygnał od kolejarzy; składy poruszają się z prędkością 20 kilometrów na godzinę - powiedziała.
Ewakuowani są mieszkańcy Zabrzega, Dziedzic i Ochodzy w pobliżu rzeki Wisły.
Zewsząd dają się słyszeć potworne dźwięki przerażonej trzody chlewnej. Mieszkańcy informują, że Wisła przerywa wał. Zagrożonych zalaniem jest około 2 tysiące osób.
W związku z powodzią odcięte zostały dostawy prądu do trzech dzielnic miasta. Władze apelują, by z uwagi na brak odpowiedniej ilości sprzętu pływającego - amfibii i łodzi motorowych potrzebnych do ewakuacji - mieszkańcy w miarę możliwości używali własnych pojazdów. Ludzie ewakuowani są do szkół. W magistracie dyżuruje lekarz. Zwierzęta gospodarskie trafiają do innych gospodarstw.
Jedyną pocieszającą wiadomością we wtorek wieczorem była informacja o zmniejszającym się dopływie wody do zbiornika Goczałkowickiego. Do godziny 19 wynosił on około 400 metrów sześc. na sekundę, natomiast o 20 wielkość ta spadła do 350 metrów sześc. To dobra informacja, gdyż oznacza, że na razie nie zostanie zwiększony zrzut wody ze zbiornika, jak przewidywano w najczarniejszych scenariuszach.
Bielska policja podała, że w Kobiernicach zamknięty został most na drodze krajowej 52 na Sole. Objazd dla samochodów osobowych przez zaporę w Porąbce. - Samochody ciężarowe o masie powyżej 3,5 tony, jadące z Bielska-Białej w stronę Krakowa, muszą się kierować na Żywiec, Suchą Beskidzką lub Cieszyn - podała Elwira Jurasz z bielskiej policji.
Policja pod numerem (33) 812-12-15 informuje o stanie ulic w Bielsku-Białej i powiecie bielskim, które zostały wyłączone z ruchu w związku z trwającą sytuacją powodziową.
W Brennej na Śląsku Cieszyńskim zeszła błotna lawina. Nikomu nic się nie stało. Ziemia osuwa się także w Cieszynie na jednej z ulic. Nie dociera tam prąd i gaz.
Dorota Kochman z biura prasowego magistratu w Skoczowie powiadomiła, że zaczęła opadać rzeka Wisła. - Najgorzej jest teraz w Pogórzu, gdzie nieprzejezdna jest droga pod tunelem kolejowym. Zalane są domy. Jednak sytuację można uznać za opanowaną, opady deszczu są mniejsze, a prognozy napawają optymizmem. Wszystko wskazuje, że najgorsze mamy już za sobą - powiedział wiceburmistrz
Skoczowa Rucki.
W pracach przy sztabie pomaga wojsko. Do niektórych mieszkańców z posiłkiem i wodą docierano łodzią.
O ogromnym szczęściu może mówić 56-letni rowerzysta, który wpadł do Wisły w Bąkowie. Rzecznik komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej Cezary Zaborski powiedział, że zdołał on złapać się rosnącego drzewa, opierając się rwącemu nurtowi. Na pomoc ruszyli policjant i funkcjonariusz Straży Granicznej. Zdołali uratować rowerzystę.
W Żywcu trwa walka o utrzymanie mostu trzebińskiego. - Wozimy głazy, by zabezpieczyć osuwisko. Później damy nawierzchnię i uruchomimy most. Nie wbijamy tu palików, nie taśmujemy i nie czekamy, aż nam ktoś z nieba pomoże. Zależy nam by go utrzymać, bo sąsiednia przeprawa - most sporyski - jest w naprawie. Myślę, że do dwóch, trzech dni przejazd będzie tu możliwy" - powiedział burmistrz Żywca Antoni Szlagor.
Samorządowiec zaapelował do rządu i parlamentu o większe fundusze dla Rejonowych Zarządów Gospodarki Wodnej. - Chodzi o to, żeby starczało nie tylko na pensje, ale i na regulacje brzegów, czy robienie progów. Jeśli tego nie będzie, to co roku będziemy się spotykać z taką samą sytuacją. Myślę, że wreszcie ktoś posłucha samorządowców, a posłowie i rząd znajdą pieniądze - mówił.
Po małopolskiej stronie Podbeskidzia, w rejonie Oświęcimia, w wyniku podtopienia spowodowanego przelaniem się wody przez koronę wału, nie działa przepompownia melioracyjna w Jawiszowicach. Strażacy walczą o oczyszczalnię ścieków w Podolszu. Uszkodzone są mosty na Dankówce w Jawiszowicach i na potoku Zygotówka w Woźnikach, w powiecie wadowickim.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.