Duch sekretarza wiecznie żywy

    Duch sekretarza wiecznie żywy

    Sebastian Reńca

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Stowarzyszenie imienia Edwarda Gierka organizuje jutro na cmentarzu w sosnowieckiej dzielnicy Zagórze uroczystości przy grobie byłego I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
    Okazją jest wtorkowa (29 lipca) rocznica śmierci Gierka. Takie uroczystości organizowane są cyklicznie już od 6 lat.

    Marek Godek z Ogólnopolskiego Społecznego Stowarzyszenia im. Edwarda Gierka, organizator spotkania, przewiduje, że w uroczystości weźmie udział kilkadziesiąt osób. Delegacje przyjadą nie tylko z miast Zagłębia, ale też z Sieradza, Zduńskiej Woli, a także z Waszkowskich. W tej ostatniej miejscowości zbudowano nawet w czynie społecznym salę gimnastyczną im. E. Gierka.

    Siedziba Ogólnopolskiego Społecznego Stowarzyszenia im. Edwarda Gierka mieści się w sosnowieckim biurze poselskim eurodeputowanego Adama Gierka, syna byłego szefa PZPR.

    Marek Godek przekonuje, że w ostatnich latach jest coraz większe zainteresowanie postacią pierwszego sekretarza i coraz częstsze dyskusje na jego temat. Sam Godek w latach 70. widzi więcej plusów niż minusów: zaczął się postęp technologiczny, powstały nowe drogi i osiedla mieszkaniowe.

    - Cieszy nas, że od kilku lat do naszego stowarzyszenia zapisują się młodzi ludzie o poglądach lewicowych. W sumie jest nas około pół tysiąca w całej Polsce. Jednak najwięcej naszych członków pochodzi z Zagłębia - dodaje Marek Godek.

    Inaczej postać Edwarda Gierka ocenia dr Adam Dziurok z katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej. Za największy sukces byłego pierwszego sekretarza partii komunistycznej uważa to, że zdołał przekonać społeczeństwo do swojego pozytywnego wizerunku.

    - Żadna ekipa w okresie Polski Ludowej nie miała tak dobrych specjalistów od kreowania wizerunku. Nawet taki fachowiec jak Urban nie był w stanie stworzyć pozytywnego obrazu Jaruzelskiego, jako gospodarza i przywódcy kraju - mówi Adam Dziurok. - Jednak trzeba pamiętać, że Polska w latach 70. cały czas była krajem totalitarnym.

    Podobnie tamte czasy ocenia Michał Potoczny z Sosnowca, działacz opozycji w latach 80. (Niezależne Zrzeszenie Studentów, Solidarność). - W latach 70. ci, którzy nie należeli do partii, nie mieli przywilejów. Członkowie PZPR dostawali na przykład talony na samochody czy mieszkania - mówi Potoczny. - Tamte czasy kojarzą mi się ze zdemoralizowaniem społeczeństwa, staniem w kolejkach i siermiężnym serialem "07 zgłoś się".

    Od siedmiu lat na mogile Gierka prawie zawsze pali się przynajmniej jeden znicz i leżą kwiaty. Nie ma tygodnia, żeby ktoś nie odwiedził grobu byłego pierwszego sekretarza PZPR.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama