Ważne
    Śląska Gala Biesiadna ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO

    Śląska Gala Biesiadna ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Trzecia edycja imprezy potwierdziła, że śląska twórczość ma się dobrze i trafia na podatny grunt. W katowickim Spodku odbyła się Śląska Gala Biesiadna.
    Zawsze chciałem zaśpiewać po śląsku - zdradził Wojciech Gąssowski, jeden z gości Śląskiej Gali Biesiadnej, która w sobotni wieczór odbyła się w Spodku. Gąssowski wykonał swój przebój Gdzie się podziały tamte prywatki, śpiewając jedną zwrotkę po śląsku i wzbudzając tym samym spory aplauz wśród kilkutysięcznej publiczności zgromadzonej w hali. Trzecia edycja imprezy potwierdziła, że śląska twórczość ma się dobrze i trafia na podatny grunt.

    - Jeśli chcesz być na topie, to nie możesz odcinać się od swoich korzeni, a wręcz przeciwnie. Należy chwalić się swojskością - powiedział nam Mirek Szołtysek, jedna z największych gwiazd tego gatunku, który wystąpił w Spodku.




    Swoją pozycję śląska twórczość budowała przez kilkanaście lat. Początkowo na osiedlowych festynach, piknikach, wiejskich imprezach, weselach, w końcu na niewielkich koncertach.

    - Ludzie znaleźli w niej coś, czego nie było gdzie indziej. Wszędzie na świecie regiony mają swój rodzaj brzmienia, wynikający chociażby z historii. W Bawarii czy w Austrii najpoważniejsi ludzie zakładają stroje regionalne i słuchają swojej muzyki - podkreślał Sławomir Zieliński, który odpowiadał za scenariusz i reżyserię gali.

    Podczas trwającej ponad 5 godzin imprezy usłyszeliśmy wielu popularnych artystów biesiadnych, na czele z Karpowicz Family, Mirkiem Jędrowskim, czy Damianem Holeckim.

    Świetnie przyjęta została część programu, w trakcie której świętowano urodziny Kabaretu Rak. Prosto z Koszalina przybyli na nie Marian i Hela, czyli Kabaret Koń Polski, stawił się także Kabaret Młodych Panów, który najpierw rozbawił wszystkich skeczem Kopciuszek, a na bis popularnym Górnikiem.
    Były też śpiewy. Krzysztof Respondek porwał do tańca najbliżej siedzące panie.

    Z fasonem, bo na rowerze na scenę wjechał Piotr Kupicha, który zaśpiewał na śląską nutę hit "Jest już ciemno", a następnie wspólnie z Kabaretem Rak utwór Gorzkie dymy z repertuaru Katarzyny Gaertner. Lider grupy Feel był też największą atrakcją za kulisami imprezy. Nie brakowało wykonawców chętnych do zrobienia sobie z nim wspólnego zdjęcia.

    Podczas Śląskiej Gali Biesiadnej wręczono również nagrody. Pejzaż śląski namalowany przez Piotra Pilawę za popularyzację śląskiej muzyki odebrał Zenon Nowak - prezes Prasy Śląskiej, wydawcy Polski Dziennika Zachodniego.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      KULTURA

      ELA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 102 / 103

      FAJNE IMPREZY!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama