Sytuacja powodziowa w województwie śląskim normalizuje się. W dotkniętych powodzią miejscowościach trwa wielkie sprzątanie.
Poziom wody w rzekach systematycznie opada, wczoraj rano przybrała tylko Soła poniżej kaskady. Mimo to otwarty został most na tej rzece w Kobiernicach.
Alarmy przeciwpowodziowe obowiązywały wczoraj na terenach gmin: Zebrzydowice (powiat cieszyński) i Sośnicowice (powiat gliwicki). Problemem pozostają natomiast rozlewiska poza wałami, skutecznie utrudniające codzienne życie mieszkańców, m.in.
w kilku dzielnicach Częstochowy, na obrzeżach Zabrza i Bytomia oraz w gminie Poczesna.
W załączonym pliku do tego materiału zobacz raport powodziowy na czwartek, 27 maja
Wysoki poziom wód w stawach hodowlanych w Siewierzu, był przyczyną podtopienia kolejnych budynków w ich najbliższym sąsiedztwie. Mimo wyraźnej poprawy pogody, trudna jest sytuacja mieszkańców Czechowic-Dziedzic i miejscowości w powiecie bieruńsko-lędzińskim, przede wszystkim w samym Bieruniu. Tam, gdzie było to możliwe, w mieście rozpoczęta została akcja osuszania i dezynfekcja budynków.
W uporządkowaniu harmonogramu prac porządkowych pomogło wczorajsze spotkanie władz samorządowych z wojewodą śląskim Zygmuntem Łukaszczykiem. Zadań jest bardzo dużo, bo żywioł dotknął 123 miejscowości.
Największej pomocy w usuwaniu skutków powodzi potrzebują trzy obszary województwa: Kaniów Dankowicki w gminie Wilamowice, gdzie Wisła przerwała wał, zalewisko w dzielnicy Bierunia - Bijasowicach, a także okolice Przyszowic i zabrzańskiej dzielnicy Makoszowy. Równolegle z usuwaniem skutków powodzi i akcją ochrony sanitarnej na terenach popowodziowych, w niektórych miejscowościach rozpoczyna się przegląd urządzeń melioracyjnych.
W wielu przypadkach zalania lub podtopienia były skutkiem zaniedbań w oczyszczaniu potoków i mniejszych cieków wodnych, a nawet zwykłych studzienek kanalizacyjnych.
Choć wody opadły, niepokojące prognozy pogody mówiące o opadach utrzymują w stanie gotowości wszystkie służby. Meteorolodzy zapewniają jednak, że powtórki z powodzi nie będzie.