Egzaminatorzy to dla mnie mafia i to taka nie do ruszenia

    Egzaminatorzy to dla mnie mafia i to taka nie do ruszenia

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Z Grzegorzem Stasiakiem, kabareciarzem i najbardziej znanym w Polsce instruktorem jazdy, rozmawia Aldona Minorczyk-Cichy
    W Katowicach dawali prawo jazdy za łapówkę.

    Egzaminatorzy to dla mnie mafia i to taka nie do ruszenia. Takie sztuczki stosują, żeby wydusić pieniądze, że głowa boli. To o pomstę do nieba woła.

    Ma pan aż takie złe doświadczenia?

    I to jakie! Synowa zdawała egzamin. Łobuz wmówił jej, że wjechała na zakaz jazdy. A to był tylko znak informujący, że na końcu ulicy jest zakaz. Poszliśmy do WORD-u w Katowicach i zażądaliśmy nagrania z egzaminu. Kazali przyjść za 10 dni. W tym terminie dowiedzieliśmy, że nagranie się skasowało. U dwóch adwokatów z tym byłem. Nie chcieli się podjąć sprawy.

    Może to przypadek?


    A gdzie tam! Miałem takich klientów, którzy naprawdę dobrze jeździli, a zdawali po siedem razy. Jeden z nich się wkurzył, uzbierał te dwa tysiące... i zdał. Ale byli i tacy, którzy w ogóle nie powinni na drogi wyjeżdżać, a dziwnym trafem dostawali uprawnienia.

    Wsiadłby pan z takim "łapówkowym" kierowcą do auta?

    Z tym pierwszym tak, bo jeździć umie, a dał w łapę z desperacji. Z tym drugim - w żadnym wypadku.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama