Ważne
    Terminal w Zwardoniu za pół ceny

    Terminal w Zwardoniu za pół ceny

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nikt nie chce kupić terminalu granicznego w Zwardoniu, dlatego zdesperowany starosta żywiecki podjął decyzję o drastycznym obniżeniu jego ceny. Waha się tylko czy będzie go można nabyć o 30 czy nawet 50 procent mniej.
    Liczy, że dzięki temu podczas drugiego przetargu uda się sprzedać obiekt po pogranicznikach, który dla powiatowych i wojewódzkich finansów jest kulą u nogi.

    W ub. roku wojewoda śląski zlecił staroście zarządzanie obiektem. Od stycznia terminal włączony został o Katowickiej Strefy Ekonomicznej, która miała zająć się znalezieniem inwestora zainteresowanego nabyciem terenu.

    - Dlatego ogłoszeniem drugiego przetargu zajmie się właśnie strefa, a nie my, bo to wiąże się z dodatkowymi kosztami - tłumaczy Tomasz Baron, rzecznik starostwa w Żywcu.

    Pierwsza próba sprzedaży terminalu pod koniec ub. roku zakończyła się fiaskiem. Nieruchomość o łącznej powierzchni około 5,5 tysiąca metrów kwadratowych, składającą się z dużego budynku oraz przyległych do niego gruntów, wyceniono wtedy na 41,5 mln zł, podczas gdy jego budowa pochłonęła ponad 80 mln zł! Mimo zaniżenia wartości, nie znaleźli się kupcy.

    - Przy takich cenach nie było w zasadzie żadnego zainteresowania - twierdzi Piotr Sikora, przedstawiciel KSSE.

    Dlatego w ciągu kilku najbliższych tygodni ogłoszony zostanie kolejny przetarg na sprzedaż obiektu.

    - Tym razem jeszcze bardziej chcemy zachęcić inwestorów, rozważamy podjęcie dodatkowych działań marketingowych - dodaje Sikora.

    Obecnie terminal zagospodarowany jest w 90 procentach. Działa w nim 18 sklepów i innych punktów handlowo-usługowych, z których korzystają głównie Słowacy ze względu na ciągle utrzymujący się korzystny kurs euro w stosunku do złotówki. Na zakupy przyjeżdżają też mieszkańcy i turyści wypoczywający w Zwardoniu. Na byłym przejściu są m.in. sklepy spożywczy, odzieżowy, salon fryzjerski, kantor i kwiaciarnia.

    Z prowadzonej działalności gospodarczej starostwo czerpie miesięcznie około 50 tys. zł. Koszty utrzymania obiektu wynoszą aż 80 tys. zł. Brakującą różnicę pokrywa wojewoda.

    - Gdyby się nie udało tych wszystkich podmiotów gospodarczych tutaj ściągnąć, koszty byłyby jeszcze większe - podkreśla Zofia Barcik, szefowa zwardońskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami Przejść Granicznych.

    Przedsiębiorcy dzierżawiący lokale w terminalu mają umowy do 2012 roku i nic nie zagraża prowadzonej przez nich działalności, nawet gdyby ktoś kupił nieruchomość.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przykład

      miszel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 67

      przykład totalnego burdelu w kraju

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ktokolwiek wiedział....?

      niecierpliwy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 64 / 35

      Pytanie dla wszystkich. Kto poda imię i nazwisko protektora tej dziwacznej inwestycji? Trzeba podpowiedzieć ospałej prokuraturze.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ktokolwiek wiedział....?

      niecierpliwy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 48

      Pytanie dla wszystkich. Kto poda imię i nazwisko protektora tej dziwacznej inwestycji? Trzeba podpowiedzieć ospałej prokuraturze.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama