Ważne
    Komorowska: W naszym domu każdy gra pierwsze skprzypce

    Komorowska: W naszym domu każdy gra pierwsze skprzypce

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Spacery z wnukiem mają absolutne pierwszeństwo - mówi kandydatka na pierwszą damę w rozmowie z Agatą Pustułką
    Start męża w wyborach prezydenckich dla pani i rodziny oznaczał pożegnanie się z bezpieczną anonimowością. Jak czuje się pani w roli osoby rozpoznawalnej, za którą uganiają się paparazzi?
    Zdawałam sobie sprawę z wszystkich konsekwencji, jakie wiązały się z decyzją męża o starcie w wyborach. Mówiąc szczerze, spokojnie i ze zrozumieniem podchodzę do zainteresowania moją osobą. Liczyłam się z tym od początku. Poza tym nie traktuję tego nowego wyzwania jako przykrego obowiązku. Wciąż poznaję nowe osoby i każde spotkanie jest przygodą. Lubię ludzi, lubię ich słuchać.
    Jako mama piątki dzieci nigdy nie narzekałam na brak towarzystwa i nigdy w naszym domu nie brakowało gorących dyskusji. To był zawsze dom otwarty, przyjazny.

    Gdy zapadła decyzja o starcie męża w wyborach, czy pomyślała pani: koniec wolności, ubierania się na luzie, spacerów z wnukiem?
    O nie, nie! Spacery z wnukiem mają pierwszeństwo. Na razie specjalnie nie zmieniam przyzwyczajeń i robię to, co dotychczas: chodzę na zakupy, wychodzę z naszą spanielką, gotuję, czytam i - gdy wymagają tego okoliczności - wspieram męża, towarzyszę mu w różnych imprezach. Życie, które prowadziłam i staram się prowadzić, bardzo mi odpowiada, ale nowy rozdział, który rozpoczął się razem z kampanią, jest również ciekawy.

    Konsultowaliście państwo rodzinnie wszystkie za i przeciw związane ze startem męża w wyborach?
    Decyzja o starcie w wyborach została poprzedzona wieloma rodzinnymi naradami. Zdawaliśmy sobie sprawę, że start męża istotnie wpłynie na nasze dotychczasowe życie. To naturalne, że chcieliśmy przeanalizować wszystkie za i przeciw, że wszystkie możliwie negatywne skutki chcieliśmy jak najbardziej zminimalizować i wszystko od a do z przegadać. Każdy wyraził swoje zdanie, uwagi, obawy. Po rodzinnych debatach mąż podjął decyzję, a my go w niej od początku mocno wspieramy.

    Pierwsza dama to połowa sukcesu prezydenta. Ma pani pomysł na sprawowanie tej funkcji? A może któraś z obecnych albo byłych pierwszych dam jest dla pani wzorem?
    Na razie o tym nie myślę. Każda z dotychczasowych żon prezydentów starała się jak najlepiej wywiązywać ze swoich obowiązków i każda wypracowała swój własny model sprawowania tej funkcji. Osobiście nie mam jakiegoś wzoru, ideału pierwszej damy, choć wiem, jak ważną może odegrać rolę w wielu sprawach.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama