Ważne
    Biskup na trudne czasy

    Biskup na trudne czasy

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    To pogodne i dobroduszne oblicze abp. Damiana Zimonia doskonale znają wierni
    1/3
    przejdź do galerii

    To pogodne i dobroduszne oblicze abp. Damiana Zimonia doskonale znają wierni ©Z archiwum prywatnego

    Niedawno podczas spotkania z młodzieżą metropolita katowicki ks. Damian Zimoń został zapytany, czy praca arcybiskupa jest trudna. Odparł bez wahania, z charakterystycznym dla siebie dowcipem.
    W głos metropolity z uwagą wsłuchują się politycy, bo jest zwykle barometrem społecznych nastrojów. Na pielgrzymce do Piekar obok siebie siadają ewangelik Jerzy Buzek i katolik Jarosław Kaczyński

    - Ponad 20 lat jestem biskupem, prawie 50 lat księdzem i żyję ! Więc nie jest najgorzej.
    Arcybiskup świętuje dziś piękny jubileusz. Równo ćwierć wieku temu został przewodnikiem katowickiego kościoła. Zgodnie z kościelnymi przepisami miał odejść na emeryturę dwa lata temu, ale papież Benedykt XVI poprosił, by przedłużył swą misję. Za rok poznamy więc jego następcę, którego wybór jest ważniejszy od wyboru marszałka i wojewody razem wziętych.

    Kolejny biskup będzie musiał co najmniej utrzymać stan posiadania i osiągnięcia obecnego, w tym: pełne wiernych kościoły oraz dyplomatyczny dystans wobec wszystkich sił politycznych, który uchronił śląski Kościół przed uwikłaniem się w różne awantury i skrajności.

    Wyboru następcy dokona oczywiście papież, ale należy spodziewać się, że jak było to przypadku wskazania następcy charyzmatycznego biskupa opolskiego Alfonsa Nossola, weźmie pod uwagę opinię lokalnego Kościoła. Z pewnością samego abp. Zimonia, pod którego skrzydłami dojrzało grono kilku duchownych godnych tego zaszczytu, ale przede wszystkim ludzi z wizją, przygotowanych do ciężkiej pracy.

    Arcybiskup Damian Zimoń został mianowany biskupem w 1985 roku. To właśnie on przeprowadził śląski kościół przez najtrudniejsze lata: kraj wychodził z traumy stanu wojennego, przyszłość nie dawała wielkich nadziei, a potem upragniona wolność przyniosła kolejne wyzwania i trudności.

    Biskup często powtarza, że jego poprzednicy mieli znacznie gorzej: bp Stanisław Adamski (1875-1967) był dwukrotnie wygnany z urzędu najpierw przez nazistów, a następnie przez komunistów, zaś bp Herbert Bednorz (1908 - 1989), który rozwijał duszpasterstwo ludzi pracy był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Jednak w czasach Adamskiego i Bednorza znacznie łatwiej było nie tylko wybierać między dobrem i złem, ale też dobro i zło łatwiej było zdefiniować. Kościół był pewną, wydawało się nienaruszalną ostoją wartości i wolności, dawał jednoznaczne odpowiedzi na ważne polskie pytania.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Agata

      sosnowiczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 10

      Pustułka, polej się wazeliną i miekko wejdź w de

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama