Woda w Zaborzu niczym kryształ, ale zdradliwa

    Woda w Zaborzu niczym kryształ, ale zdradliwa

    Krzysztof Suliga

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Po czterech latach znów pojawiła się woda w zbiorniku w Zaborzu w gminie Żarki. Jak zwykle jest kryształowo czysta, bo źródełka, z których tryska, znajdują się kilkadziesiąt metrów dalej. Chętnych do kąpieli nie brakuje, ale mogą to robić wyłącznie na własne ryzyko. Miejscowi wiedzą, w których miejscach jest bezpiecznie, ale przyjezdni powinni bardzo uważać, bo woda kryje groźne niespodzianki.
    - Przez lata zbiornik był wyschnięty, a miejscowi powbijali w dno kawały szkieł, żeby uprzykrzyć życie zakłócającym spokój kierowcom quadów i samochodów terenowych. Przeszkody są niedaleko brzegu, ale w wodzie ich nie widać. Może dojść do nieszczęścia - mówi Anna Banaszczyk, kierownik ośrodka Wing-Pol w Zaborzu. - Dzięki pojawieniu się wody mamy zdecydowanie większe zainteresowanie miejscami noclegowymi. Skontaktowałam się z zarządcą terenu i poinformowałam o zagrożeniach, ale na razie nie ma żadnego odzewu.

    W Śląskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach zamierzają rozwiązać problem na ten sezon, spuszczając ze zbiornika wodę.
    Nie mają zresztą innego wyjścia, bo pozwolenie na piętrzenie wody wygasło i trzeba się postarać o nowe. Ten weekend będzie prawdopodobnie ostatnim, kiedy będzie można jeszcze w zalewie popływać.

    - Trzeba spuścić wodę. Zaczniemy w przyszłym tygodniu. Oczywiście sukcesywnie, by nie zalać mieszkających pod zaporą ludzi. Jeżeli woda nadal będzie napływać w wystarczającej ilości, postaramy się w starostwie o pozwolenie na piętrzenie, ale już nie na ten sezon. Trzeba też przeprowadzić konserwację czaszy zapory. Sami nie będziemy prowadzić działalności rekreacyjnej, ponieważ nie jest to naszym zadaniem. Możemy porozmawiać z chętnymi, np. gminą na temat ewentualnej dzierżawy terenu - mówi Tadeusz Stelmach, kierownik częstochowskiego oddziału ŚZMiUW, który jest zarządcą zbiornika i części sąsiadującego z nim terenu.

    Burmistrz Żarek Klemens Podlejski nie ma wątpliwości, że woda w Zaborzu przyciągnęłaby masę turystów. Oczywiście gdyby infrastruktura została odpowiednio przygotowana. Nie wie jednak, czy uda się dogadać ze ŚZMiUW.

    Teren po południowej stronie zbiornika należy do wspólnoty gruntowej, ale ta nie ma obecnie zarządu, więc nie ma z kim rozmawiać. Na razie problemem są śmieci, których będzie coraz więcej, bo przy zbiorniku nie ma koszy. Zarządca zbiornika zamierza poczekać z ewentualnymi inwestycjami, bo woda może zniknąć tak szybko jak cztery lata temu.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama