W Beskidach najwyższa frekwencja w woj. śląskim

    W Beskidach najwyższa frekwencja w woj. śląskim

    Katarzyna Piotrowiak, Barbara Musiałek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Z danych Państwowej Komisji Wyborczej przygotowanych na godzinę siedemnastą wynika, że największą frekwencję odnotowano w gminach i powiatach południowej części regionu, w powiatach bielskim, cieszyńskim, żywieckim i pszczyńskim.
    Członkowie Obwodowej Komisji Wyborczej nr 3 w Szczyrku, czyli tam gdzie na dobre rozpoczął się wakacyjny sezon turystyczny, przecierali wczoraj oczy ze zdumienia. Przy stoliku, gdzie mogły głosować osoby przyjezdne, ruch panował non-stop. Wielu wyborców wyciągało zaświadczenia wprost z plecaka.
    Anna Dzbikowicz z Warszawy i Ewa Lisowska z Poznania przyjechały pod Skrzyczne na szkolenie. Głos oddały w przerwie w zajęciach. Z kolei Sylwester Wójtowicz z Makowa Podhalańskiego postarał się o zaświadczenie, żeby zagłosować w miejscu zamieszkania narzeczonej.

    Większych zakłóceń w województwie nie było, odnotowywano jedynie pojedyncze incydenty.
    W Bytomiu o godz. 10 policjanci zatrzymali 64-letniego obywatela Kanady polskiego pochodzenia, który naklejał plakaty wyborcze na samochodzie.

    - Tłumaczył, że w nocy ktoś mu je zerwał i chciał powiesić je na nowo. Był świadomy, że grozi mu za to kara. Podczas interwencji zwyzywał funkcjonariuszy więc został zatrzymany - tłumaczy Adam Jakubiak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej w Bytomiu.

    Za wykroczenie, jakim jest zakłócanie ciszy wyborczej, mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 100 złotych. Obraza policjanta jest już jednak przestępstwem, za które grozi nawet rok pozbawienia wolności.

    Jednak popołudniu krewki Kanadyjczyk poddał się dobrowolnie karze. Wymierzono mu dwa tysiące złotych grzywny. W ciągu dwóch tygodni ma także oficjalnie przeprosić znieważonego funkcjonariusza.
    Do kolejnego przypadku zakłócenia ciszy wyborczej związanego z rozklejaniem plakatów wyborczych doszło w Tarnowskich Górach. Policja bada sprawę.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Częstochowa odpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu.

      Jurek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 29

      Jarosław Kaczyński zapłacił za poparcie jakie okazał Lech Kaczyński byłemu Prezydentowi Wronie.

      oraz za zawieszenie posła PiS Szymona Giżyńskiego za zaangażowanie częstochowskiego PiS-u w...rozwiń całość

      Jarosław Kaczyński zapłacił za poparcie jakie okazał Lech Kaczyński byłemu Prezydentowi Wronie.

      oraz za zawieszenie posła PiS Szymona Giżyńskiego za zaangażowanie częstochowskiego PiS-u w referendum , które doprowadziło do odwołania Prezydenta Wrony ze stanowiska..

      Późniejsze działania posłanki PiS Jadwigi Wiśniewskiej popierającej Wronę i jego ugrupowanie polityczne oraz obojętność w tej sprawie Jarosława Kaczyńskiego co doprowadziło do opowiedzenia się społeczeństwa Częstochowy za PO i Komorowskim.

      Wynik 39,93% dla Jarosława Kaczyńskiego i 60,07% dla Bronisława Komorowskiego wskazują jak wielki błąd popełnił Jarosław Kaczyński i zarząd PiS w Warszawie popierając Wronę i posłankę Wiśniewską w konflikcie ze społeczeństwem Częstochowy i posłem Szymonem Giżyńskim.

      Gwoździem do trumny wydaje sie komitet poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego jaki założył w Częstochowie skompromitowany w tym mieście Wrona.

      Czy Prezes Jarosław Kaczyński wyciągnie wnioski ze swoich błędów czy będzie w nich trwał?

      Od decyzji Prezesa PiS zależy przyszłość częstochowskiej organizacji jego partii.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama