Dziennik Zachodni » Wiadomości » Cuchnąca rekultywacja wysypiska w Bytomiu

Cuchnąca rekultywacja wysypiska w Bytomiu

Data dodania: 2010-07-12 07:08:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-12 07:08:58

Dziennik Zachodni

Marcin Szczepański

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Cuchnąca rekultywacja wysypiska w Bytomiu

Straż miejska zastawiła wjazd na wysypisko taśmami (© fot. marzena bugała)

Miała być rekultywacja, jest śmierdzące wysypisko. Głębokie na kilka metrów wyrobisko przy ulicy Ostatniej w Łagiewnikach zostało zasypane tonami odpadów, wydzielających nieznośny fetor. I to tuż obok ludzkich domów!

A wszystko za zgodą władz miasta, które czują się oszukane.

Sprawcami zamieszania są radzionkowskie firmy Mazur Spółka jawna i Alba Ekoserwis. Pierwsza otrzymała zezwolenie prezydenta Bytomia na warstwowe układanie i bieżące zagęszczanie odpadami istniejącego przy ulicy Ostatniej zagłębienia. Po rekultywacji miał tam powstać plac zabaw! Zezwolenie obejmowało jednak odpady pobudowlane, gruz i piasek.
∨ Czytaj dalej
Tymczasem wykonawca wysypał tam mieszankę zawierającą odpady komunalne. Zanim służby miejskie powstrzymały wywóz nieczystości, ciężarówki zdążyły wysypać prawie 200 ton odpadów.

- Fetor jest nie do wytrzymania - skarżyli się mieszkańcy domów przy ulicy Warzywnej, które sąsiadują z dzikim wysypiskiem. Od razu interweniowali w Urzędzie Miasta i w straży miejskiej. - Przedsiębiorca miał pozwolenie na wywóz, jednak stwierdziliśmy niezgodność odpadów z tymi, na które wydano pozwolenie - mówi Artur Paczyna, komendant Straży Miejskiej w Bytomiu, który złożył także doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu ludzkiemu.

Właściciel firmy odpowiedzialnej za wywóz zanieczyszczeń - Henryk Mazur, uważa, że wina leży po stronie Alby, która dostarczyła nieczystości. - Pierwsze partie, których przywóz nadzorowałem, były w porządku. Z kolejnymi było coś nie tak. Prawdopodobnie na sortowni popełniono błąd - przedstawia swoją wersję wydarzeń.

W Albie natomiast usłyszeliśmy, że stroną w sprawie jest spółka pana Mazura.
Bytomscy urzędnicy są oburzeni. Przyznają jednak, że nie sprawdzili jaki materiał jest wywożony na teren przy ul. Ostatniej.

- Wyraźnie doszło do naruszenia umowy z miastem - tłumaczy Andrzej Panek, naczelnik Wydziału Ekologii w UM.

Podczas spotkania firm z władzami miasta ustalono, że nieczystości mają zostać usunięte do piątku. - Ustaliliśmy, że zajmie się tym Alba - zapewnia Mazur i dodaje, że prace nad usuwaniem śmieci mają się rozpocząć dzisiaj o godzinie 9.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy pójdziesz na pielgrzymkę mężczyzn do Piekar?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.