Na walcowni ISD Huty Częstochowa czeka praca dla umysłowych

    Na walcowni ISD Huty Częstochowa czeka praca dla umysłowych

    Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zarząd ISD Huty Częstochowa proponuje pracownikom administracji robotę w walcowni, dając na zachętę dwie pensje ekstra, w jednorazowej wypłacie. Po miesiącach kryzysowej posuchy są zamówienia, brakuje ludzi na produkcji.
    - Rynek się ruszył - mówi Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska. - Potrzebujemy ludzi na produkcji, stąd oferta dla pracowników administracyjnych, dozoru technicznego. Na razie propozycję przyjęło kilka osób. Potrzeba kilkudziesięciu. Nie ma żadnych nacisków. To jest tylko dobra wola pracowników, czy przyjmą taką propozycję.

    Kto się zdecyduje na pracę w systemie czterobrygadowym (wydziały produkcyjne pracują w ruchu ciągłym), ma zagwarantowane, że zachowa swoją dotychczasową pensję, jeśli na stanowisku, które obejmie jest niższe wynagrodzenie. Chętni spoza administracji dostają dodatkowo, jednorazowo jedną pensję.

    - Jeszcze niedawno, pod koniec kwietnia, podpisywaliśmy z zarządem pakiet oszczędnościowy, bo kryzys nas dusił - mówi Andrzej Gwiazda, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Huty Częstochowa. - A teraz, gdy jest lato i może ludzie chętnie by nawet poszli na postojowe, to brakuje rąk do pracy.

    Gwiazda dodaje, że związkowcy nie będą naciskać na pracodawcę, aby podnosił płace, choć przyszła koniunktura. Będą jednak chcieli przywrócenia starego systemu premiowania.

    Więcej zamówień to jednak jeszcze nie gwarancja, że huta ma już kryzys za sobą. - To są zamówienia krótkookresowe - przestrzega Łęski. - Nie można nawet mówić o stabilizacji. Cykle w branży metalurgicznej, które zwykle przebiegały w okresach kilkuletnich, teraz znacznie się skróciły.

    Dlatego w hucie nie odwołano jeszcze alertu. Nadal obowiązuje plan oszczędnościowy, którego jednym z głównych punktów jest restrukturyzacja zatrudnienia, czyli mniej pracowników. Związki nie zgodziły się na renegocjacje pakietu socjalnego, podpisanego w 2005 roku, który gwarantuje zatrudnienie przez 10 lat, do 2015 roku. Pracę tracą ci, których nie obejmuje pakiet socjalny. Są to osoby, które mają umowy o pracę na czas określony. Huta nie przedłuża z nimi umów. Z 500 zatrudnionych na takich warunkach połowa już nie pracuje. Przedsiębiorstwo, mimo braku ludzi na produkcji, nie szuka nowych pracowników. Na razie chce wypełnić luki już zatrudnionymi. Jeśli jednak zamówień będzie przybywać, zacznie szukać fachowców przez firmy zewnętrzne. Nowi ludzie będą pracować w hucie, ale zatrudnieni będą przez takie właśnie firmy. Walcownia wytwarza teraz około 60 tysięcy ton wyrobów miesięcznie, podczas gdy próg opłacalności to około 40 tysięcy ton. Jednak kontrahenci są bardzo ostrożni. Podpisują krótkie kontrakty, patrzą na ceny surowców.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo