Ważne
    Ratuj pałac w Rudach, pij wodę cystersów!

    Ratuj pałac w Rudach, pij wodę cystersów!

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Pielgrzymi oraz turyści, którzy odwiedzają XIII-wieczny Zespół Klasztorno-Pałacowy w Rudach gaszą pragnienie wodą cystersów. Plastikowe i szklane butelki z Rudzką kroplą w upały cieszą się dużą popularnością.
    To pomysł ks. Jana Rośka, który jest gospodarzem obiektu, by zdobyć dodatkowe pieniądze na podnoszący się z ruin unikatowy w Polsce zabytek. Wciąż trwa jego odbudowa, na co idą miliony złotych z funduszy europejskich.

    - Dochód ze sprzedaży wody zostanie przeznaczony na odbudowę zabytku. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie zrobimy na tym biznesu. Nie będziemy chodzić po instytucjach z ofertami sprzedaży.
    W markecie można kupić tańszą wodę. Chcemy, żeby to był produkt promocyjny. Żeby goście z Niemiec czy Krakowa dowieźli butelkę z naszą etykietką do domu. I mogli pochwalić się, że parę groszy, które wydali, pomogą w odbudowie - wyjaśnia ks. Jan Rosiek, dyrektor do spraw odbudowy Pocysterskiego Zespołu Klasztorno-Pałacowego.

    Jednak Rudy to nie Lourdes. Z podziemi nie bije tu żadne cudowne źródełko. Woda z etykietami Rudzkiej kropli, na których znajduje się zdjęcie pałacu, pochodzi z ujęcia na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

    - Oczywiście można by było poszukać wody na miejscu i zrobić odwierty. Ale to wymagałoby olbrzymich nakładów finansowych i byłoby z tym wiele zachodu. A woda z Jury jest bardzo dobra. Benedyktyni też sprzedają grzyby, choć wcale nie uprawiają ich w ogródku i wbrew pozorom wcale nie hodują też śledzi - zauważa Rosiek. - Po co zawracać Wisłę kijem, lepiej skorzystać z markowych produktów, które idealnie nadają się do tego, żeby promować nasz zabytek i cały region - mówi ksiądz.

    Rudzką kroplę chwalą zarówno robotnicy, uwijający się na rusztowaniach stojących przy wiekowych murach opactwa, jak i turyści, którzy przyjeżdżają podziwiać efekty i postęp prac.

    - Taka butelka z zamkiem na etykietce to lepsza pamiątka od widokówki, a już na pewno sprawdza się podczas obecnych upałów. Na Zachodzie, w miejscach, które odwiedzają turyści, takie gadżety są bardzo popularne. Można na nich zrobić biznes - mówi Jan Pawlicki z Rybnika, który przyjechał do Rud na wycieczkę.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Woda

      baja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 12

      To dobry pomysł. Widać , że ksiądz myśli. Niedawno byłam w Rudach i zobaczyłam, jak wielkie zmiany tam nastąpiły. Remonty idą pełną parą. Jest co podziwiać. Życzę dalszego zapału!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama