Ważne
    Jezioro Żywieckie pełne pułapek czyhających na żeglarzy

    Jezioro Żywieckie pełne pułapek czyhających na żeglarzy

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Pływanie po Jeziorze Żywieckim na żaglówkach, rowerkach wodnych czy kajakach jest niebezpieczne. Wszystko z powodu gałęzi i konarów drzew, jakie podczas majowej powodzi spłynęły tu Sołą i Koszarawą.
    - Apelujemy do wszystkich osób wypoczywających w okolicach jeziora, by wypływając na nie, miały oczy szeroko otwarte, bo może dojść do wypadku - ostrzega Jerzy Ziomek, szef Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Żywcu.

    Żeglarz ze Śląska, Michał Rubiszewski, mówi, że na konary można natknąć się głównie na środku akwenu.
    - Tam docierają żaglówki, można uszkodzić łajbę. Dlatego ja wolę trzymać się blisko brze-gu - mówi Rubiszewski.

    Nie tylko żeglarze są wściekli, że największy zbiornik na Podbeskidziu nie został odpowiednio przygotowany do sezonu.

    Z konarami próbowali poradzić sobie ratownicy i ludzie wypoczywający nad akwenem. Niestety, bezskutecznie.

    - Podpływaliśmy łódkami i próbowaliśmy wyciągnąć drewno, holować je do brzegu, ale było za ciężkie - twierdzi Sebastian Wrona.

    Z kolei Tomasz Magiera uderzył w kawałek drewna i o mały włos się nie wywrócił.
    - Płynąłem na rowerku i nagle o coś zahaczyłem. Okazało się, że to gałąź - opowiada.
    Władze Żywca zwróciły się o pomoc do straży pożarnej.

    - Strażacy mogliby ściągnąć amfibię i powyciągać konary z jeziora - tłumaczy Antoni Szlagor, burmistrz Żywca.

    Okazało się, że żywiecka jednostka nie ma pojazdu, który mogłaby wykorzystać do tego typu akcji.
    - Próbowaliśmy pomóc, ale to zadanie było dla nas nie do wykonania i dlatego wróciliśmy do bazy - przekonuje Józef Pietraszko, wicekomendant Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu.

    Strażacy wypłynęli na jezioro swoją łodzią, bo myśleli, że uda się pociągnąć za nią kawałki drewna. Akcja się nie powiodła. Strażacy podkreślają, że do tego potrzebny jest odpowiedni sprzęt, który trudno zdobyć.

    Z sytuacji zadowoleni są tylko wędkarze.
    - Dla nas jest lepiej, że w wodzie pływają konary, bo są naturalną ostoją dla ryb - twierdzi Bogusław Juźwa, prezes koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Żywcu-Zabłociu.

    Warto przy tym podkreślić, że w tym sezonie jakość wody w Jeziorze Żywieckim znacznie się poprawiła. Jak poinformował sanepid, bez obaw kąpać można się między innymi w okolicach ulicy św. Wita i pensjonatu Mega w Żywcu, w Zarzeczu przy ulicy Plażowej, a także przy ulicy Harcerskiej koło obozu ZHP.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama