Ważne
    Alpiniści z Olsztyna i Katowic zdobyli Mont Blanc

    Alpiniści z Olsztyna i Katowic zdobyli Mont Blanc

    Michał Szyszka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Agnieszka Janus mieszkanka Bukowna w gminie Olsztyn pod Częstochową wraz z trójką przyjaciół z Katowic Michałem Ciepłym, Malkolmem Maćkowiakiem i Adamem Segethem, zdobyła dwa czterotysięczniki: Gran Paradiso (4061 m n.p.m.) i sławny Mont Blanc (4810 m n.p.m.).
    Wyprawa wystartowała 1 lipca z miejscowości Les Houches (990 m n.p.m.) skąd najpierw kolejką linową, a później kolejką szynową Tramway du Mont Blanc dotarli do Nid d'Aigle gdzie miała start właściwa piesza wędrówka zmierzająca na Mont Blanc.

    Uczestnicy wyprawy wyposażeni jedynie w najpotrzebniejszy sprzęt czyli namioty, śpiwory, karimaty, sprzęt wspinaczkowy, gaz, prowiant i oczywiście aparat fotograficzny ruszyli na spotkanie z górą, która początkowo przywitała ich wygodną ścieżką wśród skał gdzie mogli podziwiać malownicze krajobrazy pełne śniegu i lodu. Pierwszy dzień wyprawy zakończyli na wysokości 3200 m n.p.m. gdzie rozbili namioty i przespali mroźną noc.

    Kolejnego dnia na Agnieszkę i jej kolegów czekała nieco trudniejsza przeprawa przez słynny żleb Rolling Stones, którym jak sama nazwa wskazuje, w ciągu dnia spadają z dużą prędkością odłamki skalne. Nie tyle sprawił on uczestnikom trudności techniczne, ale dostarczył niemałych emocji. Popołudniu dotarli do schroniska Gouter (3817 m n.p.m.) gdzie zostali na kolejny nocleg.

    Kulminacyjne podejście rozpoczęło się o godzinie 2.30, a ze schroniska co chwila w drogę na szczyt udawały się kilkuosobowe grupki. Po wyczerpującym marszu ekipa dotarła na szczyt Dome du Gouter (4304 m n.p.m.) skąd na chwilę odpoczynku udała się do schronu Vallot. Droga na szczyt Mony Blanc przywitała wyprawę dającym się we znaki słońcem, które towarzyszyło im już do osiągnięcia szczytu o godzinie 8.

    - Największą niedogodnością na trasie były przede wszystkim odczuwalne skutki dużej wysokości, ból głowy, nudności, które skutecznie potrafiły zniechęcić do marszu - opowiada Malkolm Maćkowiak - powoli planujemy już jednak kolejną wyprawę, tym razem naszym celem będzie Elbrus, ale to dopiero w przyszłym roku - mówi zapytany i przyszłe plany ekipy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama