Ważne
    Porażka Ruchu Chorzów z Austrią Wiedeń 1:3 ZOBACZ RELACJĘ

    Porażka Ruchu Chorzów z Austrią Wiedeń 1:3 ZOBACZ RELACJĘ

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej Ruch przegrał w Chorzowie z Austrią, choć zagrał znacznie lepiej niż tydzień wcześniej z Maltańczykami.
    Rewanż odbędzie się w czwartek w Wiedniu i na boisku rywala bardzo trudno będzie "Niebieskim" odrobić straty poniesione przed własną publicznością.
    ZOBACZ RELACJĘ LIVE NA EKSTRAKLASA.NET
    Początek spotkania był wręcz wymarzony dla piłkarzy gospodarzy. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika już w 4 min. objęli prowadzenie. Po dalekim wrzucie z autu Wojciecha Grzyba o piłkę w polu karnym z obrońcami gości powalczył Sebastian Olszar, a Łukasz Janoszka zgrał ją do Michała Pulkowskiego, który z 7 m strzałem w "okienko" dał prowadzenie chorzowianom.


    - Austria to klasowy zespół - ostrzegał przed meczem szkoleniowiec Ruchu i odpowiedź wiedeńczyków rzeczywiście była natychmiastowa. Już trzy minuty później do remisu doprowadził Roland Linz. Najskuteczniejszy napastnik rywali wykorzystał prostopadłe podanie śmiało wbiegającego z lewej strony w linię obrony gospodarzy Floriana Kleina i pokonał Krzysztofa Pilarza.

    - Co za mecz. Cios za cios. Niespełna 10 minut i już dwa gole - krzyczał do mikrofonu obecny na Cichej korespondent austriackiej telewizji ORF.

    Wiedeńczycy po tej bramce przejęli inicjatywę na boisku nie pozwalając chorzowianom na rozwinięcie skrzydeł. - Ruch ma groźne boki - przestrzegał swoich zawodników trener Austrii Karl Daxbacher i jego podopieczni skrzętnie zaryglowali dostęp do własnej bramki.

    "Niebiescy" mieli problemy z rozegraniem piłki, bo mało aktywni byli środkowi pomocnicy. Goście tymczasem próbowali wykorzystać niezbyt pewną grę obrony miejscowych i Linz był bliski strzelenia kolejnego gola. Ruch drugi oddech złapał dopiero w końcówce pierwszej połowy. Gospodarze dwa razy zagrozili bramce rywali, jednak ani Olszar po centrze Grzyba, ani Sobiech po podaniu Rafała Grodzickiego, nie potrafili z bliska wepchnąć piłki do siatki.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DNO

      ZOO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 18

      TE PILKARZE TO TACY SAMI JAK TEN RZAD

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama