- Ale damy radę to opanować - zapewnił nas Adam Antosiewicz, organizator festiwalu.
Tradycyjnie pierwszym punktem programu jest część konkursowa, w której biorą udział zespoły rozpoczynające dopiero karierę muzyczną i ciekawe zjawiska młodej sceny muzycznej. - Niestety zabrakło wśród nich grupy Snake Garden. Zespół nie mógł wystąpić z powodu wypadku jego perkusisty - powiedział Adam Antosiewicz. W konkursie łącznie bierze udział siedem zespołów: The Moongang (Gdynia), Hard Rockets (Kraków/Pszczyna/Wrocław), Piff Parre (Ruda Śląska), Upstream (Siedlce), St.
James Hotel (Katowice), Nieformalni (Wodzisław Śląski) oraz Delhy Seed (Warszawa).
CZYTAJ O FESTIWALU RYŚKA RIEDLA NA DZIENNIKZACHODNI.PL
Ocenia ich jury, w składzie którego znalazł się m.in. Jan Chojnacki, Mietek Jurecki, Andrzej "e-moll" Kowalczyk, Marek Wiernik, oraz Sebastian Riedel. Oprócz instrumentów i akcesoriów muzycznych zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę pieniężna w wysokości 1000 Euro ufundowana przez Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP, natomiast dla trzech finałowych zespołów odpowiednio bony towarowe do wykorzystania w Salonach Muzycznych Riff.
Laureaci staną na festiwalowej scenie raz jeszcze. Swoimi koncertami otworzą bowiem drugi dzień festiwalu (sobota, 31 lipca).
Podczas tegorocznej dwunastej edycji festiwalu (który po raz drugi z rzędu odbywa się na chorzowskich Polach Marsowych) na scenie wystąpi około 20 zespołów. Dzisiaj czekają nas koncerty: Fat Belly Family, Tipsy Drivers & grzegorz Kuks, Marek Piekarczyk w projekcie "Źródło", Kasia Nosowska i Hey oraz grupa Cree, która jest gospodarzem pierwszego dnia festiwalu. Impreza ma się zakończyć około północy.
Wielu festiwalowiczów wybiera dzisiaj także na cmentarz w Tychach. Na tamtejszym Wartogłowcu pochowany jest bowiem Ryszard Riedel, legendarny lider Dżemu, którego pamięci organizowany jest festiwal. Dzisiaj mija dokładnie 16 lat od śmierci Riedla.