Po jednej i drugiej stronie granicy powstanie pięć przystani kajakowych. Kasę - ponad 1,5 miliona złotych - dała na ten cel Unia Europejska. - Chcemy ożywić naszą rzekę i wypromować tutaj wodną turystykę. Wielu ludzi ciągnie do wody i trzeba to wykorzystać - mówi Leonard Fulneczek, wójt Krzyżanowic.
Dlatego w piątek ściągnięto do Starego Bohumina armię kajakarzy z całego regionu. Chodziło o to, by już teraz "powiedzieć" wodniakom z całego regionu, że Odra jest znakomitym miejscem do uprawiania turystyki.
- Gdy powstaną przystanie, będą przyjeżdżać tu całe rodziny, nawet z małymi dziećmi. Dziś pływanie po Odrze to sport ekstremalny. Szczególnie trudno jest wyjść z wody na brzeg - mówi Andrzej, który w piątek dopłynął szczęśliwie pod most w Zabełkowie. Między innymi w tej wsi powstanie jedna z przystani. Druga będzie w Krzyżanowicach, a pozostałe trzy w Czechach - w Antoszowicach, Starym Boguminie i Wierzniowicach. Wszystkie solidne, wykonane z betonu. Jednak pieniędzy wystarczy także na sprzęt. By przyciągnąć tu jak najwięcej turystów - także niedzielnych amatorów - urzędnicy postanowili kupić... kajaki.
- Będzie ich dziesięć wraz z kamizelkami, piankami i wiosłami. Kupimy też przyczepę, by móc przewozić wszystko nad wodę - mówi Barbara Juraszek z Urzędu Gminy Krzyżanowice.