Sypią się ściany w częstochowskim bloku

    Sypią się ściany w częstochowskim bloku

    Piotr Stępel

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy bloku przy ulicy 11 Listopada w Częstochowie boją się o swoje życie. Pękają ściany budynku, a płyty betonowe są niestabilne. Lokatorzy walczą z wodą, która wdziera się do mieszkań podczas opadów.
    - Woda przedziera się także przez daszek klatki schodowej, powodując pękanie tynku. Problem był wielokrotnie zgłaszany do administracji, lecz bez rezultatu - narzeka Jadwiga Grabarczyk, lokatorka bloku.
    Woda wdarła się przez dziurawe ściany do mieszkania kobiety na czwartym piętrze. - Tapety już drugi raz wymieniam, zacieki są wszędzie na ścianach, nie mówiąc o mokrym dywanie i panelach - denerwuje się pani Jadwiga.

    Od dwóch dni na parapecie i podłodze ma rozłożone ścierki. Nie tylko woda w pokoju jest przyczyną zmartwień Grabarczykowej. Jedna z płyt betonowych, z których zbudowany został blok, jest niestabilna. Niesolidne wykonanie bloku wyszło na jaw podczas remontu mieszkania lokatorki.

    - Zgłosiłam to do administracji, przyszli i zakleili tylko szczeliny dookoła płyty, a przecież ona cała się ruszała i rusza się nadal - mówi kobieta. - Tutaj czynsz wynosi prawie 300 złotych i blok nie może być w tak kiepskim stanie.

    Problem ruchomej i dziurawej ściany w budynku numer 14 nie jest odosobniony. Nieszczelne ściany znajdują się także w kilku innych blokach. Miejscami przecieka również dach.

    - Woda wdziera się do mieszkań przy okazji większych opadów już od ponad roku. Spółdzielnia nie traktuje nas poważnie. Mogliby to w końcu porządnie naprawić - mówi poirytowany pan Tomasz, mieszkaniec kolejnego bloku przy ul. 11 Listopada.

    Spółdzielnia wie o nieszczelnych ścianach w kilku mieszkaniach od samych lokatorów. Prezes SM "Metalurg" Leszek Wiesiołek mówi, że wysłał na osiedle ekipy remontowe. Mają zlikwidować usterki. - Teraz czekam na informację o przebiegu prac - wyjaśnia prezes.

    Robotnicy przy pomocy podnośnika mieli uszczelnić wadliwe miejsca, występujące na łączeniach płyt.
    - Przyczyną takiego stanu rzeczy są złe warunki pogodowe. Duże różnice temperatur, a także obfite opady atmosferyczne niszczą materiał. Dachy remontujemy sukcesywnie, ale z tego typu problemami mają do czynienia wszystkie spółdzielnie, których budynki mają ponad 20 lat. Stawiano je w czasach, kiedy stosowane były zupełnie inne techniki budownictwa niż obecnie - usprawiedliwia się prezes Wiesiołek. Dodaje także, że osobom, które poniosły straty materialne w wyniku zalania mieszkania, z powodu wadliwych łączeń płyt, wypłacone zostaną odszkodowania.

    Sprawą ruchomych ścian ma także zająć się częstochowski Inspektorat Nadzoru Budowlanego. - W przyszłym tygodniu poślemy tam inspektorów, którzy sprawdzą stan budynku - informuje Krystyna Prokopska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. W inspektoracie zapewniają, że jeśli faktycznie problem okaże się poważny, spółdzielnia nie uniknie kary pieniężnej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama