Niesiołowski: Ostatnią stacją "krzyżaków" będą Tworki

    Niesiołowski: Ostatnią stacją "krzyżaków" będą Tworki

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Każdy pomnik czy tablica przed Pałacem będą ustępstwem państwa wobec szantażu fanatyków - twierdzi wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Z politykiem PO rozmawia Anna Wojciechowska.
    Gdy patrzy Pan na obrazki spod krzyża przed Pałacem Prezydenckim, do śmiechu Panu?
    Część z tych, którzy stoją tam i rzekomo pilnują krzyża, to rzeczywiście kandydaci do kliniki psychiatrycznej. Ostatnia stacja tej ich procesji to Tworki.

    A ci, którzy robili sobie happeningi z przebieraniem się za papieża i podpici wykrzykiwali: "Zimny Lech", mieszczą się w normie?

    Oni byli rzeczywiście nieprzyjemni, szydzili momentami z religii, ale robią jednak wrażenie normalniejszych: oni po prostu walczą z tamtymi psychopatycznymi fanatykami, którzy wznoszą hasła typu: "Katyń trwa". I to oni wywołali całą tę wojnę w imię prawdy, która - według nich - polega na oświadczeniu, że Tusk z Putinem zamordowali genialnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I to oni znieważają dziś przede wszystkim krzyż i wywołują reakcje.

    I co w tym śmiesznego? Pytam, bo premier proponuje nam podejście z poczuciem humoru do wszystkiego.
    Ja nie mówię, że jestem zadowolony z tego, co się dzieje.

    Niech Pan zacznie, bo premier nie widzi potrzeby reakcji.
    I ja się z nim zgadzam. To się wypali samo. Oni za chwilę będą tak znienawidzeni przez warszawiaków, że ci ich sami stamtąd przepędzą. Czas pracuje na naszą korzyść.

    Naszą, czyli Platformy. Górę bierze partyjny interes.

    To, co się dzieje, działa przeciwko PiS, a więc na korzyść Polski. Tam jest grupa ludzi, którzy chcą podważyć legalnie, demokratycznie wybrane władze. Dla nich prezydent to uzurpator. Oni wywołują agresję przeciwko Polsce. Mówią wprost: Ma być tak, jak chcemy, jak tam powstanie pomnik co najmniej wielkości kolumny Zygmunta, to może łaskawie zgodzimy się na przeniesienie krzyża. Chodzi naturalnie o to, by pod tym pomnikiem regularnie demonstrować przeciwko prezydentowi Komorowskiemu i rządowi. Ta wizja, delikatnie mówiąc, nie jest najsympatyczniejsza dla polskiego rządu i prezydenta. I żeby się nie zrealizowała, trzeba właśnie trochę poczekać, tak by ci ludzie zostali do końca ośmieszeni.

    Ale to się nie wypala, tylko eskaluje. Krzyż w centrum Warszawy, przed Pałacem Prezydenckim staje się miejscem happeningów i schadzek podpitych chuliganów.
    Ale ten krzyż jest poniewierany głównie przez tych, którzy uważają się za jego obrońców.

    I Pan, jako były działacz ZChN, nie buntuje się, że takie sceny dzieją się pod krzyżem, na robienie sobie z tego miejsca Hyde Parku, jak doradza nam premier.
    Ten krzyż nie ma nic wspólnego z męczeństwem Pana Jezusa, religią. Oczywiście nie popieram antykatolickich manifestacji, ale co jest alternatywą? Użycie siły? Chyba nie wierzy pani, że jakakolwiek rozmowa z tą panią, która ma szaleństwo w oczach, albo panem, który na wszystkich woła: Żydzi, coś da. Zresztą nawet jeśli by poskutkowała, to zapewniam, że pojawi się inny ich kolega i powie, że tamci to zdrajcy, i awantura wybuchnie od nowa. Jedynym rozwiązaniem wchodzącym faktycznie w grę jest użycie siły i przegonienie ich, ale po co to robić?
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      psychoza maniakalna Niesiołowskiego

      Tworki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 6

      A ci, którzy robili sobie happeningi z przebieraniem się za papieża i podpici wykrzykiwali: "Zimny Lech", mieszczą się w normie?
      Oni byli rzeczywiście nieprzyjemni, szydzili momentami z religii,...rozwiń całość

      A ci, którzy robili sobie happeningi z przebieraniem się za papieża i podpici wykrzykiwali: "Zimny Lech", mieszczą się w normie?
      Oni byli rzeczywiście nieprzyjemni, szydzili momentami z religii, ale robią jednak wrażenie normalniejszych: oni po prostu walczą z tamtymi psychopatycznymi fanatykami, którzy wznoszą hasła typu: "Katyń trwa".zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      katastrofa

      Bonton (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 20

      Cała wina katastrofy leży po stronie braci Kaczyńskich i co tu dużo gadać. Kaczyński Jarosław to jest największy Kłamca w Polsce.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krzyżacy?

      romek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 22

      Jeśli pan Niesiołowski nazywa kogoś Krzyżakiem, niech wspomni, kto siłą odbierał głos posłom w czasie sejmowej debaty o katastrofie smoleńskiej i porówna to z losem Juranda ze Spychowa. Biedny pan...rozwiń całość

      Jeśli pan Niesiołowski nazywa kogoś Krzyżakiem, niech wspomni, kto siłą odbierał głos posłom w czasie sejmowej debaty o katastrofie smoleńskiej i porówna to z losem Juranda ze Spychowa. Biedny pan marszałek, oślepia i ogłusza opinię publiczną, siłą wyrywając język (mikrofony) tym, których uważa za swoich przeciwników. Wstyd.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama