Nauczyciele piszą historię miasta

    Nauczyciele piszą historię miasta

    Barbara Kubica

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    We wrześniu ukaże się książka o strajkach jastrzębskich w 1988 roku, Grupa nauczycieli z jastrzębskich szkół zakończyła pracę nad trzecią z cyklu książek opisujących dzieje Solidarności w mieście, w którym sygnowano Porozumienie Jastrzębskie.
    Książka "Nasza Solidarność. Jastrzębie, rok 1988" ukaże się we wrześniu, w 20. rocznicę strajków, które doprowadziły do ponownej legalizacji Solidarności.

    Pomysłodawcą dzieła jest szefowa miejscowego oddziału "S", Danuta Jemioło, która namówiła do współpracy dyrektora jastrzębskiej podstawówki, Adama Płaczka oraz pięcioro nauczycieli: Alinę Kuboszek, Marka Gałuszkę, Bożenę Muszalską, Justynę Ciałoń, Katarzynę Pomykoł i Artura Tomanka.

    W projekt zaangażował się także były uczeń szkoły, Marcin Boratyn. - Praca nad książką trwała blisko dwa lata. Dotarliśmy do ponad trzech tysięcy źródeł. Były to odezwy, gazety, biuletyny i poezja strajkowa, fotografie, odręczne notatki, plakaty, tajne instrukcje Służby Bezpieczeństwa i dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej - wylicza Alina Kuboszek.

    Publikacja to odpowiedź na wyniki badań społecznych, które pokazują, że młodzi mieszkańcy regionu, w tym samego Jastrzębia, nie wiedzą, czym były Porozumienia Sierpniowe, jaki przebieg miały historyczne wydarzenia w jastrzębskich kopalniach oraz jak ogromne miały one znaczenie dla najnowszej historii Polski.

    - Staraliśmy się wszystko opisać w sposób prosty i zrozumiały dla młodych ludzi. Z tych publikacji korzystamy czasem podczas lekcji. Najbardziej przemawiają do uczniów fotografie. Wielu jest zszokowanych, widokiem pustych sklepowych półek i czołgów stojących na ulicach. Nie mieści im się w głowie, że tak mogło być. Dla nich to prehistoria - mówi Bożena Muszalska.
    A przecież dramatyczne wydarzenia miały tu miejsce zaledwie 30 i 20 lat temu.

    Autorzy rozmawiali też z 47 świadkami przełomowych wydarzeń. Wielu z nich przychodziło do szkoły z własnej inicjatywy, gdy tylko dowiedzieli się, że taka publikacja powstaje.

    - Podzielili się z nami nie tylko swoimi wspomnieniami, ale przede wszystkim emocjami, które wtedy im towarzyszyły. Nie wstydzili się mówić o strachu, o obawie o swoje żony i dzieci - mówi Alina Kuboszek. - To są relacje często bardzo subiektywne. Nie chcemy ich oceniać, pozostawiamy to czytelnikom. Przyjęliśmy zasadę, że za treść tych wyznań odpowiadają autorzy wspomnień. Ważne, że udało nam się ocalić od zapomnienia wiele nieznanych dotąd faktów i świadków tamtych wydarzeń - dodaje.

    Zadowolenia nie kryją przedstawiciele obecnych władze Solidarności, które już promują książkę.
    - Takie publikacje to dla młodych jastrzębian i nie tylko dla nich, żywa i ważna lekcja historii - mówi Piotr Duda, szef Śląsko-Dąbrowskiej "S". - Kiedyś związek był bardziej zamknięty. Uroczystości rocznicowe obchodziliśmy tylko we własnym gronie. Dzięki tej książce naprawiamy grzech zaniechania, mówimy ludziom o tym, jak ważne wydarzenia miały tutaj miejsce - dodaje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo