Data dodania: 2010-08-24 07:00:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-24 07:00:27
W wielu naszych marketach w praktyce obowiązuje domniemanie winy. Obsługa sklepów wychodzi z założenia, że okazja może uczynić złodzieja z każdego klienta, który przyjdzie na zakupy z własną torbą lub plecakiem. Postanowiliśmy sprawdzić, w których sklepach ta podejrzliwość wobec klientów jest największa.
Customer in Częstochowa (gość), 01.09.10, 01:15:40
Dziękujemy za poniższy komentarz znawcy zachodu Polski.
A teraz opinia klienta supermarketu z Częstochowy.
Kupuję w Simply głównie żywność około dwa razy w tygodniu. Mieszkam opodal, mam więc blisko i jest to dla mnie największym plusem tego supermarketu. Obecnie zdaża się, że w Simply zostawiam miesięcznie nawet kilaset złotych i dlatego oczekekiwałbym wyższych standardów i lepszej obsługi. Otóż jest kilka rzeczy, które mnie irytują. Przykładowo, zaczynając od wejścia do supermarketu to:
1. Wiecznie brudne szafki na bagaż zamykane na prymitywne kłódki, które możemy zdobyć po wpłacenu 5 zł. kaucji w pobliskim kiosku.
2. Konieczność przpychania się do kas po małe koszyki. Prawie nigdy nie znajdziemy ich przy wejścu za bramkami.
3. Nagnite owoce. Nieusuwane. Pewnie z nadzeją, że nie będziemy mogli się im oprzeć, ulegniemy, skusimy się i je kupimy.
4. Nieuprzejma i ponura obsługa kas. Głośno rozmawiająca, czasami komentująca np. wygląd klientów. Ponadto, czy tak trudno jest powiedzieć lub odpowiedzieć na zwyczajne dzień dobry?
Oddając sprawiedliwość, kiedyś się zdażyło, że pani pomogła mi w pakowaniu większej ilości zkupów. To była bardzo, bardzo miła odmiana. Najczęściej jednak, z grymasem zniecierpliwienia i stukajęcymi o blad palcami, przypomina się nam aby się pośpieszyć, płacić i wynosić.
5. Nieprofesjonalna ochrona. Większość z nas nie planuje okraść sklepu z mleka, chleba i śmietany. Jeżeli mamy ze sobą torbę lub plecak to patrz punkt nr 1. A jeżeli już kogoś z nas rewidujecie to po stwierdzeniu naszej niewinności, wypadałoby oprócz słowa dziękuję przeprosić za kłopot.
Powyższe moje pretensje w mniejszym lub większy stopniu dotyczą innych supermarketuów w Częstochowie i zapewne w całej Polsce, co nie usprawiedliwia kierownictwa Simply za brak szkoleń dla swoich pracowników.
Chciałbym nadal kupować w Simply, ale oczekuję zmian. W międzyczasie wypróbuję inne pobliske i trochę dalsze sklepy.
Zmieniając rodzaj sklepu ale nie tematu, miłym zaskoczeniem były dla mnie zakumy w pewnym sklepie w Częstochowie, jakeś dwa lata temu, gdy remontowałem miszkanie. Profesjonalna i grzeczna obsługa. O to właśnie chodzi. Wiedziałem, że można tak i w Polsce. Mam nadziję, że nadal tak tam jest. Mam też nadzieję, że tak będzie w Simply i wszystkich sklepach w Polsce, czego wszyskim i sobie życzę.
Pozdrawiam serdecznie,
Customer in Częstochowa.
odpowiedzi (0)
skomentujl (gość), 24.08.10, 08:33:05
na zachodzie jest wymog by klient przy opuszczaniu bramek sam otworzyl plecak, torebke o wielkosci wiekszej niz aktowka i okazal ja ochronie. nie ma w tym nic dziwnego klienci tak robia. wiec nie rozumiem czemu takie oburzenie w artykule. kradzieze w sklepach to plaga( nie tylko w polsce)nie rozumiem dlaczego wlascieciel sklepu nie mialby prawa sie przed tym chronic. uczciwej osobie takie kontrole nie przeszkadzaja.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Czy pójdziesz na pielgrzymkę mężczyzn do Piekar?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.