Wielkie Derby Śląska: Mówią kapitanowie Pilarz i Banaś

    Wielkie Derby Śląska: Mówią kapitanowie Pilarz i Banaś

    Rafał Musioł

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Górnik Zabrze kontra Ruch Chorzów, czyli Wielkie Derby Śląska. W niedzielę o godzinie 17.15 na murawę stadionu przy ulicy Roosevelta wybiegną piłkarze najbardziej utytułowanych śląskich klubów, które po czternaście razy sięgały po mistrzostwo kraju.
    Teoretycznie powinna być to najlepsza rekomendacja dla nominacji do hitu kolejki.

    Zbliżające się spotkanie ma jednak także swoje ciemniejsze strony. Na trybunach zasiądzie tylko 13.000 widzów - niby niemało, ale gdzie tej frekwencji do pamiętnych 40.000 z derbów rozgrywanych na Stadionie Śląskim. Wśród nich nie będzie kibiców gości, ponieważ nie pozwala na to stan techniczny obiektu Górnika.


    WDŚ nie pokaże też Canal+, który uznał, że aż trzy mecze najbliższej kolejki ekstraklasy zasługują na większą uwagę. To wszystko dość brutalnie przypomina o tym, że zabrzanie występują w roli beniaminka, a Ruch, od wywalczenia w minionych rozgrywkach trzeciego miejsca, zamienił się w sklep, w którym wszyscy ważni zawodnicy są na sprzedaż (więcej o tym problemie piszemy na stronie 30). Z dotychczasowych sześciu ligowych meczów w tym sezonie obie drużyny łącznie przegrały połowę z nich, a tylko dwa zakończyły zwycięstwami...

    Rozmowa z Krzysztofem Pilarzem, kapitanem Ruchu Chorzów


    Kiedyś o Wielkich Derbach Śląska mówiło się w szatni Ruchu przez całą zimę. Czy teraz też żyjecie meczem z Górnikiem od kilku miesięcy?
    Powiem uczciwie, że po ogłoszeniu terminarza rozgrywek nie patrzyliśmy kiedy gramy z Górnikiem, ale teraz to oczywiście w naszej szatni temat numer 1. Derbowe spotkanie zawsze budzi dodatkowy dreszczyk emocji, a przed jego rozpoczęciem w drużynie panuje maksymalna mobilizacja.

    Po porażce w Bełchatowie będzie to dla was mecz na przełamanie?

    Nie traktujemy tego spotkania w ten sposób. W Bełchatowie zagraliśmy po prostu słabszą pierwszą połowę i na pewno chcemy teraz zmazać tę plamę, ale przecież nie mamy jakiejś fatalnej passy, bo kolejkę wcześniej wygraliśmy u siebie z Wisłą Kraków.

    Na trybunach w Zabrzu zabraknie kibiców Niebieskich.
    Na pewno jest to dla nas swego rodzaju osłabienie, bo nasi fani wspierają nas niemal we wszystkich spotkaniach, a drużyna zwykle prezentuje się znacznie lepiej kiedy słyszy doping swoich sympatyków. Tym razem naszych kibiców zabraknie z powodów organizacyjnych, więc tym bardziej postaramy się zagrać dla nich najlepiej jak potrafimy.

    Grał pan wcześniej z Górnikiem zarówno w Zabrzu, jak i na Stadionie Śląskim. Da się jakoś porównać te widowiska?
    Na stadionie w Zabrzu jest fajna atmosfera, ale na trybunach zasiadają tylko kibice Górnika. Na Stadionie Śląskim zawsze obecni byli sympatycy obu drużyn i to w takiej liczbie, że o Wielkich Derbach Śląska głośno było w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Mecze na Śląskim były prawdziwym wydarzeniem.

    Jaki wynik typuje pan w niedzielnej konfrontacji Górnika i Ruchu?
    Jedziemy do Zabrza po zwycięstwo. Jeśli w meczu z Górnikiem uda nam się zagrać tak, jak w drugiej połowie w spotkaniu w Bełchatowie, to uważam, że powinno być dobrze.


    Rozmowa z Adamem Banasiem, kapitanem Górnika Zabrze


    Zapytam prowokacyjnie, czy Wielkie Derby Śląska naprawdę są wielkie?
    Na pewno jest to mecz inny niż wszystkie. Dwa wielkie kluby o wielkich ambicjach, dodatkowa adrenalina, presja kibiców. Na takie wydarzenia czeka się cały sezon.

    Canal+ jakoś nie czekał...
    I niech żałuje. Nasze derby na pewno nie są gorsze od derbów Warszawy czy Krakowa, a może nawet lepsze. To dziwna decyzja tej stacji i jej problem, na nas nie będzie miał wpływu fakt, że jest więcej czy mniej kamer.

    Ale nie uciekniemy od porównań z derbami rozgrywanymi na Stadionie Śląskim, gdy na trybunach zasiadło 40.000 widzów.
    Zgadza się. W niedzielę będzie ich mniej, ale spodziewam się równie gorącej atmosfery, chociaż zabraknie kibiców gości. Na to jednak też nie mamy wpływu.

    Kibice mają prawo spodziewać się wielkiego widowiska?
    Chciałbym, żeby takim było, już w minionym sezonie kibice na pewno na brak emocji nie mogli narzekać. Oczywiście ta presja wokół WDŚ może trochę paraliżować, ale uważam, że dotyczy to głównie zawodników spoza tego regionu. Prawdziwi Ślązacy wyjdą bez drżenia nóg i dadzą z siebie wszystko, a kolegów z innych części Polski nakręci się w szatni, żeby też wiedzieli o co chodzi (śmiech).

    Na murawie będzie ostro?
    Na pewno nikt nie cofnie nogi. Pewnie nie raz ostro zaiskrzy.

    Jaki wynik typuje pan na niedzielę?
    Oczywiście wygraną Górnika, nie wyobrażam sobie, przy całym szacunku dla Ruchu, innego rezultatu. I najlepiej do zera, bo to dla mnie też jest ważne. Po przegranym meczu z Arką miałem kaca moralnego, długo nie mogłem do siebie dojść, teraz chcę udowodnić, że tamten występ był pomyłką przy pracy, a najlepszym sposobem będzie dobra gra w derbach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama