Jaworzno nie chce u siebie kopalni

    Jaworzno nie chce u siebie kopalni

    Anna Zielonka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy Jaworzna nie zapomnieli jeszcze o szkodach górniczych, które niszczyły ich domy, a tymczasem mogą spodziewać się powtórki.
    Powód? Przedsiębiorstwo HMS Niwka Coal Production Company chce wydobywać węgiel kamienny ze złóż pod Jaworznem. Odbywałoby się to pod Dąbrową Narodową, Łubowcem, Szczakową, Osiedlem Stałym i elektrownią Jaworzno III SA.

    - Jeszcze kilka lat temu odczuwaliśmy mocne tąpnięcia. W Jaworznie jest kilka szybów. Kolejnej nie chcemy - denerwuje się Kazimierz Łuczak.

    Podobnie, jak inni mieszkańcy, cieszy się, że władze Jaworzna już po raz drugi nie zgodziły się na to, aby firma HMS wydobywała węgiel kamienny spod miasta. Potrzebna była druga odmowa, bo w połowie sierpnia Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach uchyliło pierwsze postanowienie jaworznickich władz w tej sprawie. Jak tłumaczą pracownicy kolegium, w piśmie wydanym przez gminę znalazły się błędy merytoryczne i uchybienia w samej istocie sprawy.

    - Władze Jaworzna m.in. nie wykazały sprzeczności planowanej inwestycji z planami zagospodarowania przestrzennego terenów miejskich - mówi Anna Kajzerek z Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
    W nowym dokumencie błędy poprawiono. Jeśli argumenty Jaworzna okażą się trafne, mogą zablokować wydanie koncesji.

    Firma HMS ma nadzieję, że koncesja w końcu zostanie jej wydana. - Liczymy, że wszystko znajdzie szczęśliwe zakończenie - mówi Andrzej Szędzielarz z firmy Business Consulting, reprezentującej HMS Niwka Coal Production Company. Szefostwo HMS wie, że na terenach wydobycia znajdują się ważne dla Jaworzna punkty, np. elektrownia i domy mieszkalne. Spółka obiecuje, że te okolice będą szczególnie chronione i zabezpieczone przed szkodami górniczymi.

    Pomysł wznowienia wydobycia tłumaczy też tym, że w kopalni znajdzie prace kilka tysięcy ludzi z okolicznych miast, w tym Jaworzna.

    W innych miastach też nie chcą kopalń
    Spór o kopalnię cynku i ołowiu w Zawierciu trwa już dwa lata.
    W powiecie zawierciańskim, niezależnie od siebie, znalazło się dwóch inwestorów, którzy chcą rozpocząć wydobycie złóż naturalnych bogatych w rudy cynku i ołowiu. Już w 2008 roku wniosek w tej sprawie złożył Zakład Górniczo-Hutniczy Bolesław w Bukownie. Bez skutku. Na wydobycie nie godzą się ani mieszkańcy, ani radni.
    Są przeciw wnioskowi spółki Rathdowney Polska (kapitał kanadyjski) w sprawie udzielenia jej koncesji na prowadzenie odwiertów w Zawierciu. Podczas majowej sesji radni podjęli nawet uchwałę, w której nie godzą się prowadzeniu na terenie gminy jakichkolwiek działań związanych z wydobyciem złóż. Okazuje się bowiem, że doprowadziłoby to do powstania tzw. leja depresyjnego. A to spowodowałoby obniżenie się źródeł wód głębinowych o około 130-140 metrów.

    Kopalni Dębieńsko nie chcą mieszkańcy sołectw w gminie Czerwionka-Leszczyny.
    O nieotwieranie kopalni walczą też mieszkańcy gminy Czerwionka-Leszczyny.
    Tam czeski koncern Karbonia.pl przymierza się do uruchomienia zamkniętej 10 lat temu kopalni Dębieńsko. Według pierwotnych planów Czesi chcieli prowadzić wydobycie na poziomach 1000-1400 metrów. Teraz wystąpili także o koncesję na wydobycie z poziomów 400-800.
    Na to z kolei nie chcą się zgodzić mieszkańcy sołectwa Stanowice. To właśnie pod tą wsią miałoby być prowadzone wydobycie z wyższych pokładów. Ludzie obawiają się szkód górniczych.

    Przeciwników ma także powstanie kopalni w Ogrodzieńcu.
    Pięcioletnią koncesję na badania geologiczne w poszukiwaniu złóż rud cynku i ołowiu firmie Rathdowney Polska wydało Ministerstwo Środowiska, Koncesję pozytywnie zaopiniował również Andrzej Mikulski, burmistrz Ogrodzieńca. Całej sprawie sprzeciwiają się jednak mieszkańcy. Uważają,
    że badania doprowadzą do budowy kopalni na terenie Jury, która stanowi przyrodniczą wizytówkę regionu. Mieszkańcom w protestach pomagają też niektórzy radni.
    Urzędnicy decyzję burmistrza tłumaczą tym, że władze gminy pozytywnie zaopiniowały tylko zgodę na badania, a to w żaden sposób nie przekłada się na zezwolenie na budowę kopalni.
    Wnioski koncesję na poszukiwanie rud dotyczą Markowizny, Józefowa, Zawiercia i lasów przy drodze w kierunku Rokitna Szlacheckiego.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama