PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 12 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Damian, Nora, Modest

Matkę z dwójką dzieci wyrzucono z domu w Dąbrowie Górniczej

Matkę z dwójką dzieci wyrzucono z domu w Dąbrowie Górniczej

Bogusława Napieraj z dziećmi przez cały dzień pilnowała swojego dobytku (© fot. arkadiusz gola )

Dziennik Zachodni Anna Zielonka

2010-08-31 07:00:16, aktualizacja: 2010-08-31 07:00:16

Bogusława Napieraj koczowała przez cały dzień z 1,5-miesięczną córką i 3,5-letnim synem na korytarzu w jednym z bloków socjalnych przy ul. Łącznej w Dąbrowie Górniczej. Jest samotną matką. W poniedziałek rano musiała opuścić jeden z lokali w tym budynku, bo okazało się, że zajmowała go nielegalnie.

Wyprowadzkę zarządzili policjanci, których o dzikiej lokatorce poinformowała administracja budynku. Wcześniej kobieta zajmowała mieszkanie socjalne kilka budynków dalej. Twierdzi, że na początku sierpnia dostała na nie przydział i podpisała umowę z Miejskim Zarządem Budynków Mieszkalnych w Dąbrowie Górniczej. Ale wczoraj w chaosie, jaki panował na korytarzu, dokumentu nie była nam w stanie znaleźć. Przysięga jednak, że umowę ma.

- Okazało się, że przydział do tamtego mieszkania ma jeszcze inna rodzina - twierdzi dąbrowianka. - Pracownicy MZBM-u informowali mnie o tym, ale twierdzili, że trwa procedura eksmisyjna tamtego pana, a ja tymczasem mogę zmienić zamki.
∨ Czytaj dalej
Reklama
W sobotę zjawił się jednak wcześniejszy najemca i kazał mi się wyprowadzić. To był weekend i administracja była zamknięta. Co mogłam zrobić? Sama więc zajęłam inny lokal. Wiem, że nielegalnie, ale przecież musiałam gdzieś przenocować - mówi zrozpaczona kobieta.

Dopiero po naszej interwencji zjawili się strażnicy miejscy i pracownica MOPS-u, którzy znaleźli matce z dziećmi tymczasowy nocleg. Do ośrodka interwencji kryzysowej pani Bogusława jednak bała się przenieść. Obawiała się, że przez to znowu nie dostanie mieszkania.

Dąbrowscy urzędnicy deklarowali wczoraj pomoc, ale zaprzeczali, jakoby podpisywali z kobietą jakąkolwiek umowę. Twierdzą, że mieszkania zajmowała nielegalnie.

Kto mówi prawdę? W poniedziałek sytuacja wydawała się nie do rozwiązania. Urzędnicy obiecali nam jednak, że dziś ją wyjaśnią.

- Sprawdzaliśmy wszystko na gorąco. Liczyło się tylko to, aby dzieci i matka znalazły dach nad głową - mówiła Lucyna Stępniewska z UM w Dąbrowie Górniczej.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 11.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Co, Twoim zdaniem, przyczyniło się do rozwiązania zagadki śmierci Magdy z Sosnowca