W tym roku w Częstochowie zarejestrowano ponad 15 tysięcy aut, w powiecie częstochowskim (bez Częstochowy) od listopada 2006 roku do połowy sierpnia br. ponad 20 tysięcy. A układ komunikacyjny miasta zostaje bez zmian.
Na ostatniej sesji radni skreślili z planów budowę wiaduktu nad torami kolejowymi, który miał być przedłużeniem ulicy Sobieskiego do ul. Krakowskiej. Okazało się, że inwestycja jest za droga. Potrzeba na nią 300 mln złotych, a tyle nie ma w budżecie. Wiadukt poprawiłby przejazd na osi wschód - zachód miasta, który teraz w godzinach szczytu zajmuje ponad pół godziny, a bywa że i dłużej.
Nowa dyrekcja Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu przegląda papiery i plany zostawione przez poprzedników i koryguje je.
- Ta inwestycja i tak nie rozwiązałaby problemów, bo wiadukt nie sięgałby do trasy DK-1, a tylko do ulicy Kana¬ Kohna - przekonywał radnych pełniący funkcję prezydenta Piotr Kurpios.
Kierowcy ucieszyliby się, gdyby jednak gdyby wiadukt do Kanału Kohna, blisko Krakowskiej był. - Za chwilę miasto się zatka - uważa Andrzej Kret - częstochowianin. - Będziemy stać w korkach. I nie chodzi tylko o auta osobowe, także autobusy miejskie nie mieszczą się w czasie przejazdów wyznaczonych rozkładami jazdy - mówi.
Wiadukt został odłożony w nieznaną przyszłość. W budżecie zostało tylko 350 tysięcy złotych na honorarium dla architektów, którzy przygotowali koncepcję wiaduktu.
Nie będzie też przedłużenia alei Bohaterów Monte Casino do ulicy Śląskiej za budynkiem byłego Urzędu Wojewódzkiego.Inwestycja miała kosztować 3,4 mln złotych wg wyliczeń byłego kierownictwa Miejskiego Zarządu Dróg. Według obecnego szefostwa potrzeba 12 mlionów złotych. W tym przypadku postanowiono jednak, że droga będzie budowana w 2012 roku.
Za dwa lata miała być gotowa obwodnica Częstochowy.
Ale i ta inwestycja została przeniesiona przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Ma być realizowana po 2012 roku