Dziennik Zachodni » Wiadomości » Złodzieje kradną w szpitalach RAPORT BEZPIECZEŃSTWA

Złodzieje kradną w szpitalach RAPORT BEZPIECZEŃSTWA

Data dodania: 2010-09-02 07:06:34 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-02 12:48:33

Dziennik Zachodni

Sławomir Cichy, RED

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Złodzieje kradną w szpitalach RAPORT BEZPIECZEŃSTWA

Szpital (© Marzena Bugała)

Sprawdziliśmy dla was, jak szpitale woj. śląskiego są zabezpieczone przed nieproszonymi gośćmi szpitale. Okazuje się, że od Bielska-Białej po Częstochowę można bezkarnie wprost z ulicy wałęsać się po oddziałach, a nawet gabinetach lekarskich. Nikt nie kontroluje wejść i wyjść. PRZECZYTAJ NASZ RAPORT BEZPIECZEŃSTWA W SZPITALACH

O czym powinien myśleć pacjent na łóżku szpitalnym? O szybkim powrocie do zdrowia, dzięki właściwej terapii i dobrodziejstwu spokojnego snu. W praktyce sen z powiek spędza mu strach przed utratą pieniędzy i rzeczy osobistych. Polskie placówki cierpią bowiem na plagę kradzieży. Ostatnie dość głośne dotyczyły przypadku mężczyzny, który przebrał się za lekarza i okradł pacjentów w Szpitalu Nr 2 Mysłowicach. W ciągu jednej nocy 48-letni mysłowiczanin skusił się na trzy komórki.
∨ Czytaj dalej
Czy odrażający przypadek złodziejki, okradającej dzieci na oddziale onkologicznym, Górnośląskiego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Katowicach Ligocie należy do wyjątkowych?

Nasi reporterzy sprawdzili jak zabezpieczone są przed nieproszonymi gośćmi szpitale. Wyniki są jednoznaczne. Potencjalny złodziej może chodzić po oddziałach, zaglądać do pomieszczeń gospodarczych, plądrować lodówki a przy odrobinie szczęścia być może bezkarnie skorzystać z pieczątek lekarzy, recept i druków szpitalnych. zaledwie w kilku przypadkach pacjenci mogą czuć się bezpiecznie. Oto relacje reporterów Dziennika Zachodniego. Wszyscy odwiedzili szpitale w tym samym czasie - w środowe przedpołudnie...

Będzin
Już po kilku minutach od wejścia na oddział położniczy pielęgniarki zapytały się mnie do kogo przyszłam i czemu w pierwszej kolejności nie byłam u nich powiedzieć, że wchodzę na sale. Nie mniej jednak udało mi się wejść na oddział mieszczący się na trzecim piętrze i przejść korytarzem mijając pokój pielęgniarek. Personel na oddziale położniczym zareagował po około 2 - 3 minutach. Panie powiedziały, że przed każdym wejściem na sale koniecznie trzeba je o tym powiadomić i widzę, że tego pilnują. Jednak sale na parterze, na których nie ma matek z maluchami, umieszczone zaraz przy wejściu z dworu, nie są już tak pilnowane. Tam przeszłam się korytarzem i bez problemu zaglądałam na sale. Nikt mnie nie zaczepił ani nie zapytał o cel wizyty. Zdziwione moim przechadzaniem się korytarzami były tylko pacjentki leżące w łóżkach. Katarzyna Domagała
1 2 3 4 5 ... 8 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", czwartek 31.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Ile czasu spędzasz średnio codziennie w pracy?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.